Firma e360insight, która twierdzi, że niesłusznie trafiła na listę spamerów stworzoną przez Spamhaus.org, nie mogła wyegzekwować od organizacji wielomilionowego odszkodowania. Teraz chce zawieszenia domeny spamhaus.org. Przedstawiciele tej organizacji walczącej ze spamem mówią, że jeśli do tego dojdzie, to w sieci może nagle pojawić sie ogromna ilość niechcianych wiadomości.
Organizacja zignorowała wyrok i postąpiła słusznie, gdyż działa na terenie Wielkiej Brytanii, a wyrok wydał sąd amerykański. Ponadto Spamhaus.org nie zmieniła swojego zdania na temat e360insight i nadal uważa firmę za spamera, który "zwodzi amerykański sąd".
Co ciekawe, sąd w Illinois nadal próbuje bronić interesów e360insight i w ubiegły piątek wydał nakaz zawieszenia domeny Spamhaus.org. Mógł to zrobić, gdyż domeny internetowe kontrolowane są przez organizacje amerykańskie, a więc podlegają amerykańskiemu prawu własności.
Z drugiej strony eksperci mówią, iż nakaz sądu w Illinois wcale nie musi zostać wypełniony, gdyż żadna organizacja, która ma wpływ na przydzielanie domen i ruch w internecie, nie jest stroną w sprawie Spamhaus kontra e360insight.
Administratorzy, którzy chcą blokować spam, bardzo często sięgają po bazę Spamhaus.org. Wśród organizacji korzystających z tej listy znajduje się również Biały Dom, siły zbrojne USA i Parlament Europejski. CEO Spamhaus.org, Steve Linford twierdzi, że gdyby lista przestała być dostępna, to będzie to poważny cios dla całego internetu.
Prawnicy z Oxfordu i Harvardu uważają, że obawy te sa troche na wyrost. Ich zdaniem sąd może zawiesić domenę, ale nie może zakazać Spamhaus prowadzenia swojej strony internetowej. Użytkownicy czarnej listy Spamhaus.org to zwykle profesjonalni administratorzy, którzy szybko dowiedzą się o nowym adresie, z którego można pobrać przydatne do walki ze spamem narzędzie.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej