Teraz każdy, kto posiada swoją stronę internetową, może na niej umieścić Google Gadgets, czyli małe aplikacje, takie jak kalendarz lub wskaźnik faz księżyca. Wybór "gadżetów" udostępnionych przez Google jest naprawdę duży.
Google Gadgets były dostępne już wcześniej, ale jedynie dla tych, którzy personalizowali swoja stronę Google lub korzystali z oprogramowania Google Desktop. Teraz każdy może zainstalować gadżety Google na swojej stronie lub na blogu. Aby to zrobić, wystarczy wkleić ich kod źródłowy do kodu swojej strony.
W galerii udostępnionych Google Gadgets znajdziemy ponad 1,2 tys. takich małych programów do wykorzystania. Są wśród nich: mała przeglądarka Google Maps, gry, takie jak Pac-Man czy Tetris, czytniki wiadomości, okno wyszukiwania dla Wikipedii, wskaźniki pogody i wiele, wiele innych. Co ciekawe, zaledwie ponad 20 z nich zostało stworzone przez Google. Resztę dostarczyli programiści niezwiązani z kalifornijską firmą.
Udostępnienie Google Gadgets na tak szeroką skalę ma spełniać dwa cele. Po pierwsze Google będzie teraz obecne wszędzie. Gadżet umieszczony na czyjejś stronie może przyciągnąć do Google tych, którzy będą chcieli w podobny sposób uatrakcyjnić swoją witrynę.
Drugim celem jest przyciągnięcie deweloperów. Jeśli małe aplikacje od Google staną się popularne, to większa liczba programistów zainteresuje się ich tworzeniem. Wcześniej firma próbowała przyciągnąć twórców aplikacji ogłaszając konkurs na najlepsze Google Gadgets.
Programy podobne do Google Gadgets - Widgety - oferuje już Yahoo. Aby jednak z nich korzystać, użytkownik musi zainstalować u siebie odpowiednie oprogramowanie. Widgety znane są również użytkownikom komputerów Apple i przeglądarki Opera. Google prześcignęło jednak swoich rywali i jest pierwszą firmą, która pozwala na wykorzystywanie swoich programów każdemu webmasterowi.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej