Znana przede wszystkim z myszek komputerowych firma Logitech, która powstała w Apples w Szwajcarii 2 października 1981, obchodziła wczoraj 25. rocznicę istnienia. Według pierwszych założeń przedsiębiorstwo miało tworzyć oprogramowanie - "Logi-" to skrócona wersja francuskiego słowa "logiciel" - czyli program.
Założyciele Daniel Borel, Pierluigi Zappacosta i Giacomo Marini wkrótce zwrócili jednak uwagę na rosnące zapotrzebowanie na urządzenia, za pomocą których można by sprawnie obsługiwać powstające w owym czasie interfejsy graficzne. Zainteresowali się więc projektem komputerowej myszy opracowywanym przez prof. Jean-Daniela Nicoud i jego zespół w Szwajcarskim Federalnym Instytucie Technologicznym (EPFL).
Ta decyzja okazała się kluczowa dla przyszłego sukcesu firmy - do tej pory Logitech wyprodukował 700 milionów myszy komputerowych.
O powodzeniu Logitech nie zadecydowała jedynie popularność myszy komputerowych. Firma była jedną z pierwszych, które wprowadziły na rynek aparat cyfrowy (Logitech Fotoman, 1992). Ponadto jako pierwsza stworzyła urządzenie będące połączeniem głośnika i dyktafonu (Logitech AudioMan, 1992).
Do 1995 roku Logitech, znów jako prekursor, wprowadził na rynek urządzenie do przesyłania obrazów wideo (nagranych i na żywo) przez Internet (Logitech VideoMan) oraz pierwszy produkt przeznaczony dla graczy (Logitech WingMan®). Wiele z tych wczesnych innowacji stanowiło podwaliny współczesnego sukcesu firmy.
W portfolio jej produktów znajdują się nie tylko myszy i klawiatury, lecz także produkty służące do komunikacji przez internet, akcesoria do odtwarzaczy muzyki cyfrowej oraz seria nowoczesnych uniwersalnych pilotów do systemów domowej rozrywki.
W roku finansowym 2006 firma po raz ósmy z rzędu odnotowała dwucyfrowy wzrost i sprzedaż na poziomie 1,8 miliarda dolarów (143 milionów produktów). Sprzedaż sprzętu audio wzrosła o 112 procent, sprzętu wideo - o 36 procent.
- Logitech urodził się w tym samym czasie, co PC i naszym marzeniem było stać się częścią rodzącej się wówczas branży" - wspomina Daniel Borel, jeden z założycieli firmy. - Jednak żaden z nas nie przypuszczał, że Logitech osiągnie tak wiele. To była wyjątkowa i fascynująca podróż. Gdy spoglądamy wstecz, czujemy się niezwykle uprzywilejowani - przetrwaliśmy i mogliśmy się rozwijać, podczas gdy wiele dobrych firm nie przetrwało na rynku. Dziś, jak 25 lat temu, nadal pragniemy spełniać nasze marzenia. Przed nami przyszłość - przecież tak wiele zostało jeszcze do wynalezienia!
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej