Największą ilość oprogramowania typu adware rozpowszechnia się za pomocą stron poświęconych znanym osobom. Właściciele legalnych witryn mogą być nawet nieświadomie powiązani z dystrybutorami oprogramowania szpiegowskiego - wynika z raportu firmy McAfee.
Badania McAfee wykazały, że twórcy oprogramowania adware i spyware często nadużywają do własnych celów programy marketingowe legalnie działających firm. Z kolei dystrybutorzy programów adware często wykorzystują witryny pełniące rolę pułapek na nic nie podejrzewających użytkowników i pośredników. Efekt jest taki, że właściciele oficjalnych witryn mogą być nawet nieświadomie powiązani z dystrybutorami oprogramowania spyware.
Z badań wynika również, że niepożądane programy często instalują się na komputerze użytkownika jako dodatek do "bezpłatnego" oprogramowania, po czym są wykorzystywane do zbierania informacji, które mają znaczenie marketingowe.
Najbardziej aktywni dystrybutorzy oprogramowania adware wykorzystują witryny gwiazd i innych znanych osób, a nie - jak zwykło się powszechnie uważać - witryny zawierające treści pornograficzne.
Dane zebrane przez McAfee pokazują również, że model biznesowy związany z rozpowszechnianiem oprogramowania adware jest bardzo lukratywny i sprzyja mu nieostra granica pomiędzy oprogramowaniem wrogim, niepożądanym i przyjaznym. Dzięki niej można sprawić wrażenie, że to co wrogie, jest jak najbardziej dozwolone.
Zatrważają ponadto dane mówiące o wzroście liczby maszyn, na których da się znaleźć adware i spyware. Dociera ono do coraz szerszych grup użytkowników w tempie wykładniczym.
Jak podaje McAfee, do maja 2006 roku istniało ponad 700 rodzin programów typu adware, zawierających ponad 6000 wariantów.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej