Google proponuje internautom zabawę, która przysłuży się lepszej kategoryzacji i przypisania słów kluczowych obrazkom zindeksowanym w wyszukiwarce tej firmy.
Grę znajdziecie na stronie Google Image Labeler, gdzie można rozpocząć zabawę natychmiast - jako gość (w tym celu należy kliknąć przycisk "Begin as a guest").
Możemy również grać jako zarejestrowani użytkownicy klikając na link "Sign In" umieszczony w prawym górnym rogu ekranu. Kiedy zdecydujemy się na jedną z opcji, Google wybierze nam partnera do gry i... zaczynamy.
Zasady są proste. Naszym oczom ukazuje sie obrazek, a nad nim pole formularza, w który możemy wpisywać słowa kluczowe i frazy. Chodzi o to, aby w ciągu 1,5 minuty opisać jak najwięcej obrazków. Otrzymamy 100 punktów za każde słowo, które będzie się zgadzać z jednym z słów wpisanym przez partnera.
Oczywiście w trakcie rozgrywki nie wiemy co wpisuje partner. Jeśli czujemy, że nie potrafimy opisać obrazka, możemy kliknąć "Pass".
Najlepsze pary graczy zostaną uwiecznione na stronie Google Image Labelera w tabeli najwyżej punktowanych wyników, a słowa pozyskane w czasie gry, posłużą do ulepszenia mechanizmu wyszukiwania obrazków w Google.
Takie odwoływanie się przez firmę do pomocy internautów nie jest niczym nowym. Przykładowo w maju Johna Grahama-Cumming założył stronę, dzięki której internauci mogli klasyfikować e-maile jako spam lub zwykłe wiadomości. Miało to pomóc w stworzeniu bazy spamu, potrzebnej do badań nad sposobami jego filtrowania.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej