Eksperci od lat odradzają lekkomyślnego klikania w linki, ale internauci nadal nie mogą się tego oduczyć. Dlatego właśnie specjaliści z firmy Exploit Prevention Labs zaproponowali coś innego - darmowe narzędzie, które przeskanuje podaną w odnośniku stronę i ostrzeże o zagrożeniach.
Narzędzie o nazwie LinkScanner jest proste w użyciu. Wystarczy wpisać adres strony, którą chcemy odwiedzić, wcisnąć przycisk "Scan" i poczekać około 10 sekund.
Produkt firmy Exploit Prevention Labs ma być konkurentem dla podobnego narzędzia - McAfee SiteAdvisor. Twórcy LinkScannera uważają jednak, że ich produkt jest lepszy, gdyż korzysta z innej metodologii. Strona skanowana jest na bieżąco i informacje, jakie podaje LinkScanner, są dzięki temu bardziej aktualne.
Narzędzie zostało przetestowane przez dziennikarzy serwisu TechWeb. Zauważyli oni, że niektóre strony oznaczone jako niebezpieczne przez przeglądarkę Firefox 2.0 Beta 1, gładko przeszły testy LinkScannera. Przedstawiciele Exploit Prevention Labs tłumaczą to tym, że ich narzędzie bada tylko stronę, na którą chce się udać użytkownik i nie skanuje jej podstron.
Takie "płytkie" badanie wybrano świadomie po to, aby skrócić czas skanowania. Gdyby LinkScanner badał witrynę wraz z podstronami, to używanie go stałoby się czasochłonne i w rezultacie użytkownicy unikaliby tego narzędzia. Trzeba jednak zauważyć, że gdyby usługa zyskała znaczącą popularność, to obecna metoda "płytkiego skanowania" nie stanowiłaby żadnego problemu do obejścia dla przestępców.
LinkScanner jest darmowy i takim ma pozostać. SDK za pomocą którego go stworzono zostanie z czasem udostępnione portalom internetowym, aby mogły one tworzyć podobne narzędzia. Jeśli uda się spopularyzować skanowanie linków nieznanego pochodzenia, to niewykluczone, że mniej będzie w przyszłości zakażeń i udanych ataków phishingowych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej