Czasami mam wrażenie, że każdy popularny program, który nie jest programem open source i tak ma swój otwarty odpowiednik. Trzeba go tylko znaleźć. Google Earth, o którym pisałem na DI wczoraj, wcale nie jest wyjątkiem.
World Wind (WW2D), czyli otwarty odpowiednik Google Earth, to rzecz naprawdę godna uwagi. Osobiście nie poświęciłem temu programowi zbyt wiele czasu, ale to tylko dlatego, że od podobnych rzeczy uzależniam się szybko ;-).
Program jest otwarty i bazuje na technologii Java oraz OpenGL. Powinien bez problemu uruchomić się na każdym systemie (nawet na Solarisie). Podobnie jak inne projekty open source doczekał się wielu wtyczek i dodatków, a możliwości jego rozbudowy są niemal nieograniczone.
Zdjęcia dostępne w WW2D nie mają tak dobrej jakości jak te w Google Earth, ale za to mamy do dyspozycji materiały z większej ilości źródeł. Dzięki temu można w oglądać nie tylko "zwykłe" fotografie ziemi, ale także takie na których dobrze widać ukształtowanie terenu, zjawiska meteorologiczne i inne fascynujące rzeczy (w sumie dostępne są zdjecia z 7 obserwatoriów). Gdy znudzi nam się niebieska planeta możemy sobie pooglądać planetę czerwoną (Marsa) lub księżyc.
Czy Google Earth jest lepszy? Moim zdaniem wirtualny globus od Google jest po prostu inny. Na WW2D nie zobaczymy z pewnością co dzieje się w jednostce wojskowej we Wrocławiu, ale możemy zobaczyć czym różni się niebo nad Europą w lipcu od nieba w styczniu. Dla celów czysto edukacyjnych WW2D może więc być lepszy.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej