Właśnie ruszyła sprzedaż oprogramowania Windows Live OneCare, które - jak zapewniają przedstawiciele firmy z Redmond - jest czymś więcej niż tylko antywirusem.
Windows Live OneCare to cały pakiet narzędzi składający się z firewalla, antywirusa, narzędzi do optymalizacji systemu oraz do tworzenia kopii zapasowych. Przedstawiciele Microsoftu zwracają uwagę szczególnie na te dwa ostatnie komponenty, których inni dostawcy nie oferują wraz z antywirusami.
Prawdą jest, że tworzenie kopii zapasowych powinno odgrywać coraz większe znaczenie. Na komputerach przechowujemy fotografie, muzykę zakupioną w sklepach online oraz ważne dokumenty. Jak podaje Microsoft, tylko 10% użytkowników tworzy kopie zapasowe, tymczasem wśród beta testerów Windows Live OneCare było to 80%.
Oprogramowanie Microsoftu ma konkurować z produktami firm kojarzonych z bezpieczeństwem, ale nie szykuje się do odbicia im klientów. Microsoft chce raczej trafić do tych użytkowników, którzy dotąd nie korzystali z żadnego oprogramowania antywirusowego, a wbrew pozorom, jest to grupa bardzo duża.
Producenci zabezpieczeń oczywiście i tak nie pozostawią sprawy bez odpowiedzi. Pod koniec roku ma się ukazać konkurencyjny dla OneCare produkt Symanteca o nazwie kodowej Genesis. McAfee też ma swojego "zawodnika". Jego nazwa kodowa to Falcon. Wersja beta ukaże się w ciągu najbliższych tygodni.
W tej chwili Windows Live OneCare można zakupić tylko w USA. Roczna licencja dla trzech stanowisk pracy kosztuje blisko 50 USD. Nie wiadomo kiedy produkt będzie dostępny w innych krajach.
Wpływowa firma analityczna Garnter Inc. przewiduje natomiast, że pojawienie się na rynku zabezpieczeń oprogramowania od Microsoftu może przyczynić się do spadku cen. Możliwe więc, że na jego wprowadzeniu zyskają wszyscy użytkownicy antywirusów.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej