Policjanci z Lublina przy współpracy z FBI zatrzymali 10 osobową grupę okradającą konta bankowe. Mózgiem szajki okazał się nastolatek, który już wcześniej dokonywał internetowych przestępstw.
Cyberprzestępcy najpierw rozsyłali przez internet konie trojańskie. Następnie, przy wykorzystaniu danych zebranych przez trojana logowali się na konta klientów pewnego banku, skąd dokonywali kradzieży różnych sum pieniężnych. Pieniądze były przelewane na wcześniej założone w różnych bankach rachunki, a potem wypłacane i przez pośredników przekazane szefowi grupy.
W ten sposób sprawcy dokonali kradzieży z rachunków kilkudziesięciu klientów pokrzywdzonego banku kwoty ponad 290 tys. zł. Ich celem stał się również niemiecki bank. Z konta należącego do klienta tego banku sprawcy skradli kilka tysięcy euro. Skradzioną kwotę przelano na konto założone na tzw. "słupa" - mieszkańca Lublina. Pieniądze te sprawcy wypłacili z bankomatu na Ukrainie.
Policjanci rozpoczęli pracę nad sprawą we wrześniu 2005 roku. Pierwszym krokiem była analiza złośliwych kodów, z których korzystali cyberoszuści. Okazało się, że przechwycone dane były przesyłane na serwery w USA, co wbrew pozorom nie zablokowało policjantom dostępu do informacji. Dzięki współpracy z FBI szybko udało się ustalić osobę, którą użytkowała domenę zarejestrowaną na serwerze, z którym łączył się "trojan".
Pierwsze zatrzymania miały miejsce już 28 września 2005. Zatrzymano najpierw tzw. "słupów" (osoby na które założono konta) a następnie pośredników, którzy rekrutowali "słupów".
Dopiero w ubiegły piątek udało się zatrzymać osobę kierującą przestępczym procederem. Okazał się nim dziewiętnastolatek, student I roku informatyki jednej z warszawskich uczelni. Mimo młodego wieku jego przeszłość jest już najeżona przestępstwami. Był już zatrzymany w sprawie ataków na strony MPK w Lublinie. Zarzuca się mu także założenie strony phishingowej imitującej stronę jednego z banków.
Policjanci podkreślają, ze rozbicie szajki było możliwe m.in. dzięki dobrej współpracy z poszkodowanym bankiem. Zazwyczaj banki nie chcę udzielać potrzebnych informacji, bo boją się, że odkryje to słabości w ich systemach zabezpieczeń.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej