Po pierwsze ułatwiono sposób przesyłania plików do serwisu. Teraz jest to możliwe za pomocą strony internetowej i nie jest już konieczne instalowanie u siebie programu Google Video Uploader.
Adres wysłanego filmu można natychmiast wysłać znajomym, ale nie będzie on dostępny w wynikach wyszukiwania, dopóki nie zaakceptuje go redakcja serwisu.
Czas, jaki upływał od dodania filmu do udostępnienia go w wynikach wyszukiwania wynosił dotychczas nawet 24 godziny. Teraz ma się on znacznie skrócić - obiecuje Peter Chane kierujący serwisem Google Video.
Zdaniem komentatorów Google zadbało o swój serwis, bo nie w smak mu popularność konkurencyjnego YouTube. Ta mała firma z San Mateo chwali się, iż dziennie 40 milionów internautów ogląda zgromadzone w serwisie, głównie amatorskie filmy. Niektórzy nazywają nawet YouTube kulturowym fenomenem.
Google nie podaje swoich statystyk oglądalności. Wiadomo jednak, że liczba unikalnych użytkowników odwiedzających rocznie serwis firmy z Kalifornii jest mniejsza, niż w przypadku YouTube.
Podczas gdy Google umożliwia wysłanie filmu przez stronę WWW, YouTube pozwala już na wysyłanie plików z urządzeń przenośnych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej