Ministerstwo Transportu i Budownictwa (MTiB) przesłało dziś komunikat, w którym przeprasza wszystkich subskrybentów swojego biuletynu za ostatni incydent.
Lista nie była dostępna bezpośrednio z publicznej strony ministerstwa, jednak nie była też wystarczająco zabezpieczona, tak by osoby postronne nie miały do niej wglądu.
Pech sprawił, że link do tej strony wypłynął właśnie podczas długiego weekendu, co zapewne było powodem zwłoki w zabezpieczeniu listy. Jak czytamy w oświadczeniu:
4 maja 2006 r. stwierdzono, że moduł portalu www MTiB odpowiedzialny za funkcjonowanie Biuletynu Informacyjnego jest dostępny do odczytu publicznie, czego wynikiem mogła być możliwość uzyskania informacji o adresach mailowych subskrybentów. Natychmiastowo podjęto działania zaradcze, zablokowano całkowity dostęp z zewnątrz do modułu subskrypcyjnego.
Dokument (plik) zawierający dane o subskrybentach nie był i nie jest zamieszczony do publicznej wiadomości, na oficjalnych stronach portalu www.mtib.gov.pl. Dane o subskrybentach są wykorzystywane tylko i wyłącznie wewnątrz ministerstwa do celów związanych z wysyłką biuletynu informacyjnego. W związku z powyższym Ministerstwo nie udostępniało ww. informacji w sposób jawny i celowy.
Ministerstwo przeprasza wszystkich subskrybentów za wszelkie uniedogodnienia mogące być skutkiem powyższego incydentu
Po dwóch dniach od incydentu, wciąż jednak proces rejestracji na liście prenumeratorów biuletynu umożliwia dokonywanie nadużyć, o czym wspominaliśmy w artykule "Strona Ministerstwa rajem dla spamerów".
System rejestracji w Biuletynie Informacyjnym MTiB nie wysyła żadnego potwierdzenia, że dany adres został dodany na listę. Tym samym, nie znamy np. sposobu na wypisanie się z listy, gdybyśmy przypadkiem dodali tam niewłaściwy adres. Ponadto brak jasno określonej polityki prywatności, która informowałaby osoby pozostawiające swoje dane na serwerze ministerstwa, jak zostaną one wykorzystane.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej