Jedna z odkrytych w tym miesiącu luk w przeglądarce Internet Explorer jest już wykorzystywana przez cyberwłamywaczy. Microsoft czeka jeszcze z wydaniem łatki twierdząc, że jak na razie nie ma niepokojąco wielu ataków. Firma Websense Inc podaję natomiast dość długą listę oszukańczych stron.
Luka, o której pisaliśmy na łamach DI kilka dni temu, występuje w związku z błędem podczas przetwarzania polecenia "createTextRange()" przy tzw. przycisku radiowym. Atak może nastąpić poprzez specjalnie spreparowaną stronę internetową.
W sieci najpierw pojawił się kod proof-of-concept, czyli taki, który nie wyrządza szkód, ale demonstruje sposób wykorzystania luki. Potem pojawiły się doniesienia o atakach. Microsoft twierdzi, że ich liczba jest "ograniczona", natomiast firma Websense Inc. informuje o ponad dwustu stronach wykorzystujących lukę.
Na stronie firmy z Redmond przeczytamy, że łatka jest już gotowa, ale cały czas jest testowana. Microsoft planuje udostępnienie jej 11 kwietnia, czyli razem z comiesięcznymi aktualizacjami. Firma zastrzega, że łatka może pojawić się wcześniej, jeśli liczba ataków nagle wzrośnie. Jest to godne uwagi, bo Microsoft unika z reguły wydawania aktualizacji poza przewidzianym harmonogramem.
Carole Theriault z firmy Sophos zaznacza, że jedynym sposobem na uniknięcie zarażenia jest duża ostrożność i unikanie nieznanych stron. W przypadku tej luki nawet dobre oprogramowanie antywirusowe i firewall na niewiele się zda.
Oczywiście można również korzystać z innej przeglądarki, aby surfować po internecie bezpieczniej niż z Internet Explorerem.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej