Żywcowi wylały się... adresy
Wczoraj wieczorem, na blogu Marka Futregi pojawiła się informacja o możliwości przeglądania katalogów i plików na serwerze kampanii piwowarskiej Żywiec. Szczególną uwagę przykuwał plik mailing.log zawierający 50 tys. adresów e-mail.
Trzeba przyznać, że plik zawierający taką ilość adresów mógł być istną gratką dla spamerów.
Czyżby administratorzy nie zabezpieczyli należycie dostępu do plików na serwerze? Było to raczej wątpliwe, bo ustawa o ochronie danych osobowych wyraźnie nakłada na administratorów danych obowiązek zabezpieczeń.
Dziś około południa plik z bazą adresów został usunięty ze wskazanego przez Marka Futregę miejsca. Wyłączono też możliwość przeglądania katalogów.
Wyjaśnień udzieliła nam Justyna Piszczek z biura prasowego Grupy Żywiec S.A.:
- Na skutek awarii, nie zauważonej przez administratorów serwera, przez kilka godzin istniała możliwość podejrzenia adresów e-mailowych adresatów informacji dotyczącej zakończenia konkursu (...) Awaria ta spowodowała także błąd korespondencji, na skutek którego niektórzy adresaci mogli otrzymać tę samą wiadomość wielokrotnie.
Jeśli rzeczywiście awaria miała miejsce jedynie przez kilka godzin, to można mieć nadzieję, że nikt nie wykorzystał zgromadzonych adresów. Oczywiście Agencja Max Weber, która administruje serwerem, została zobligowana do wysłania przeprosin do użytkowników strony.
To warto przeczytać
-
Grafik 2.20Rozkład pracy dla pracowników - grafik dyżurów
SUMo 2.17.2.137Program monitorujący stan oprogramowania zainstalowanego w systemie
-
-
Miranda IM 0.9.43Komunikator internetowy, obsługujący chyba wszystkie najpopularniejsze protokoły, w tym Gadu-Gadu.
-
-