Firma Sana Security donosi o całkowicie nowym rodzaju złośliwego oprogramowania, będącym połączeniem konia trojańskiego i rootkita. Złośliwy program kradnie ważne dane, jest trudny do wykrycia i odporny na wiele zabezpieczeń.
Szkodnik ochrzczony jako "rootkit.hearse" lub "Trojan hearse" (trojański karawan) został odkryty przez specjalistów Sana Security w czasie badań nad robakiem Win32.Alcra. "Karawan" współpracuje z tym robakiem, aby przedostać sie na system użytkownika - Alcra po zainfekowaniu systemu łączy się z różnymi stronami i pobiera dodatkowe pliki, w tym właśnie komponenty (trojana i rootkita) opisywanego szkodnika.
Zdaniem Sana Security, program jest bardzo groźny, bo kradnie loginy i hasła, które mogą być używane np. w serwisach aukcyjnych i bankach. Potrafi pozyskiwać te dane z menedżera używanego do automatycznego logowania, a więc użytkownik nie musi ich wpisywać, aby paść ofiarą szkodnika.
Szkodnik korzysta z rootkita aby ukryć swoją obecność na systemie. Stosowane jest tutaj podobne rozwiązanie jak - w głośnej swojego czasu - technologii XCP stosowanej przez Sony BMG.
Przez dłuższy czas "karawan" działa w uśpieniu, "budzi się" dopiero w momencie, gdy użytkownik komputera łączy się ze stroną, która wymaga autoryzacji. Wtedy to rejestruje wszystkie wprowadzane dane i przesyła je na serwer w Rosji. Co ważne, może je potem odczytać każdy internauta odwiedzając działającą na tym serwerze i niezabezpieczoną w żaden sposób stronę WWW.
Sana Security zwróciła się już do rosyjskiego dostawcy internetu z prośbą o zamknięcie tej strony, ale jej nie spełniono.
Ponadto Sana Security podaje, iż przetestowała 24 programy antywirusowe pod kątem ochrony przed szkodnikiem. Tylko pięć z nich dawało sobie radę z "karawanem". Być może publikacje w prasie zwrócą uwagę firm pracujących nad zabezpieczeniami na nowego szkodnika.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej