Polski serwis informacyjny dotyczący choroby hemoroidalnej nie doczekał się promocji w boksach Google, gdyż został zakwalifikowany przez zespół Google Adwords jako zawierający "treści dla dorosłych". Te "treści" to według Google nagie pośladki.
Serwis hemoroidy.info.pl stworzyła agencja interaktywna huevo na zlecenie producenta leku na hemoroidy. Dla potrzeb realizacji, wykorzystano motyw zdjęciowy będący częścią globalnego wizerunku leku (to właśnie te pośladki).
Wsparcie dla serwisu miała stanowić kampania z wykorzystaniem boksów Google. Wkrótce po starcie kampanii, polski zespół Google AdWords zdecydował o jej wstrzymaniu.
Uzasadniono to następująco: "...Obecnie na Państwa stronie znajdują się następujące elementy, które uważamy za przeznaczone dla dorosłych: na stronie inicjującej pokazane są gołe pośladki..."
Każdy kto odwiedzi serwis musi przyznać, że zaprezentowanym tam pośladkom daleko do czegoś, co można nazwać "treścią dla dorosłych". Tak jak daleko tym pośladkom do pornografii, tak samo trudno o wyraz erotyczny w kontekście hemoroidów.
Mało tego. Wystarczy wziąć do ręki dowolną gazetę dla kobiet i przy reklamach kosmetyków znajdziemy bardziej zdecydowane ujęcia. Również w reklamach telewizyjnych emitowanych w ciągu dnia da się zauważyć takie elementy.
Marek Szozda z agencji huevo potwierdził Dziennikowi Internautów, że twórcy serwisu próbowali wyjaśnić całą sprawę i jeszcze raz skontaktowali się z Google AdWords. Niestety odpowiedź ze strony Google byla "jeszcze bardziej zdecydowana". Przedstawiciele Google Polska odmówili nam komentarza w tej sprawie.
W związku z powyższym, agencja odpowiedzialna za opracowanie strony i jej reklamę rozesłała do prasy komunikat naświetlający całą sprawę. Jako, że temat wydaje się chwytliwy, jest to zapewne równie dobry pomysł na wypromowanie wspomnianej witryny, jak nie lepszy, bo darmowy.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej