Wyszukiwarki internetowe, oprócz przeszukiwania zasobów sieci, udostępniają również możliwość obejrzenia kopii zindeksowanej strony WWW (tzw. cache). Sąd w Nevadzie orzekł, że automatycznie sporządzane kopie stron WWW przez mechanizmy wyszukiwarek nie naruszają praw autorskich ich twórców.
Sąd zainteresował się sprawą na wniosek internauty, który najpierw umieścił napisany przez siebie tekst na stronie WWW, a następnie go usunął. Niestety, autora tekstu ubiegły roboty wyszukiwarki indeksujące strony WWW i sporządzające ich lokalne kopie na serwerach Google.
Sąd orzekł, że wyszukiwarka nie jest winna ujawnienia treści usuniętych ze strony. Sędzia wskazał również na niewiedzę autora, który nie wykorzystał ogólnoprzyjętych metod zapobiegających archiwizowaniu (kopiowaniu) stron WWW.
Tymczasem wyszukiwarki pozwalają właścicielom stron WWW na usunięcie indeksowanej zawartości na wiele sposobów; m.in. przy użyciu odpowiednich meta-tagów (HTML) czy też specjalnego pliku robots.txt. Webmasterzy mogą sterować tym, czy dana wyszukiwarka może indeksować lub archiwizować tworzone przez nich strony WWW, mając elastyczną możliwość zablokowania dowolnego dokumentu bądź przed indeksowaniem, lub też przed archiwizowaniem.
Oskarżona przez pisarza Google udostępnia ponadto formularz, z którego można skorzystać w pilnych sprawach do przyśpieszonego trybu usuwania wiadomości dostępnych w indeksie wyszukiwarki.
Przy okazji tej sprawy, warto też wspomnieć o Google Hacking, technice służącej do zdobywania informacji za pomocą odpowiednich zapytań kierowanych do wyszukiwarki. Znający zaawansowane operatory wyszukiwania udostępnione przez Google są w stanie zdobyć dane takie jak numery kart kredytowych czy też uzyskać dostęp do drukarek sieciowych, paneli sterowania kamerami przemysłowymi, loginów, haseł etc.
Należy również mieć na uwadze, że samo zablokowanie archiwizowania strony przez Google, nie jest 100% skuteczne. Jedna z technik Google Hacking pozwala na przejrzenie treści każdej ze zindeksowanych przez wyszukiwarkę stron, nawet, jeśli obejrzenie jej kopii (cache) zostało zablokowane. Dodatkowo w sieci znajdują się inne serwisy, regularnie archiwizujące zawartość stron WWW... dla chcącego, nic trudnego!
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej