D-Link wprowadza do sprzedaży na rynku polskim adapter telefoniczny z interfejsem USB DPH-50U. Umożliwia on korzystanie z połączeń VoIP (przez komunikator Skype) poprzez tradycyjny telefon analogowy. Producent liczy, że wspólna oferta przyczyni się do popularyzacji komunikacji głosowej.
DPH-50U daje możliwość łączenia telefonii internetowej i tradycyjnej w jednym aparacie. Urządzenie pozwala na przyjmowanie dwóch rodzajów połączenia jednocześnie i przełączanie rozmów jak przy zwykłym połączeniu oczekującym.
Użytkownik może tworzyć połączenia konferencyjne pomiędzy zwykłym telefonem i klientem Skype'a. Dla wygody użytkownika adapter wyposażony jest w lampkę, która informuje o rodzaju przychodzącego połączenia.
Nowy adapter D-Linka pozwala korzystać ze wszystkich zalet komunikatora Skype bez zmiany aparatu telefonicznego. Dodatkowo zachowane są wszelkie fabryczne funkcje aparatu, takie jak redial czy identyfikacja numeru.
Adapter telefoniczny DPH-50U wyposażony jest w dwa porty RJ-11 i port USB. Nie wymaga dodatkowego źródła zasilania. Dołączone oprogramowanie pozwala na szybką i łatwą instalację. Przekierowanie rozmów na telefon komórkowy pozwala odbierać połączenia Skype nawet z dala od komputera.
D-Linka ma nadzieję, że jego produkt przyczyni się do upowszechnienia darmowej telefonii Skype wśród użytkowników przyzwyczajonych do korzystania z tradycyjnych telefonów. Pozwala na prowadzenie darmowych rozmów internetowych z dala od komputera, a tym samym daje większą swobodę i mobilność.
Przedstawiciele Skype'a wielokrotnie podkreślali, że Polska jest jednym z najbardziej dynamicznych światowych rynków VoIP, czyli usług głosowych świadczonych przez Internet - tłumaczy Roman Napierała, dyrektor D-Linka w Europie Wschodniej. - Jestem przekonany, że już ten, 2006 rok będzie w Polsce należał do VoIPa. Nasza wspólna oferta to pierwszy krok na drodze popularyzacji taniej i masowej komunikacji głosowej między ludźmi - przekonuje Napierała.
Adapter telefoniczny DPH-50U powinien pojawić się na polskim rynku już w lutym. Przewidywana cena to ok 280 zł brutto.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej