Ekipa Wine opublikowała na stronie WineWiki ciekawy raport. Wynika z niego, że niektóre aplikacje działają szybciej na komputerze z systemem Linux i programem Wine, niż uruchomione natywnie pod Windows XP.
Początkowo trudno było w to uwierzyć, ale po dokładniejszym zapoznaniu się z wynikami testów trzeba przyznać, iż robią one wrażenie bardziej wiarygodnych, niż niejedne "niezależne" badania Microsoft. Dlatego chyba warto o nich wspomnieć.
Ekipa Wine porównała prędkości działania różnych aplikacji na systemach: Windows XP SP2 oraz Gentoo Linux z zainstalowanym Wine 0.9.5.
Używano przy tym jednego komputera o parametrach: procesor 3.8GHz Intel 570 Pentium, 1024MB pamięci RAM (533MHz DDR2), karta graficzna nVIDIA GeForce Go 6800 ULTRA PCI-E (256MB DDR3).
Przeprowadzono w sumie 130 testów dotyczących różnych aplikacji i ich funkcji. W 67 z nich Wine okazał się szybszy niż Windows, najczęściej nieznacznie, choć w kilku przypadkach był szybszy o ponad 20%.
Generalnie Wine dobrze radzi sobie w tych obszarach, gdzie znaczenie decydujące ma sprawność działania procesora i dostęp do pamięci.
W testach przeprowadzonych przy użyciu benchmarka 3DMark2000v1.1 większość testów wypadła na korzyść Wine, tymczasem przy użyciu 3DMark2001SE górą był Windows XP. Wynika z tego, że Wine może być lepszy tam, gdzie stosowane są starsze technologie graficzne 3D. Niestety na sprawne działanie nowych gier trzeba będzie jeszcze poczekać.
Pocieszające jest to, że przy demonstracji gry Quake 3 przy ustawieniach 1024x768x32 Wine był gorszy jednie o 7,0-7,8%. Taką stratę na prędkości można odczuć, ale nie będzie ona na tyle irytująca aby rezygnować z gry.
Testy jakie przeprowadziła ekipa Wine nie mogą być oczywiście dowodem na to, że mając Linuksa jesteśmy w stanie w pełni korzystać z oprogramowania dla Windows. Pokazują jednak, że da się już w tej kwestii osiągnąć bardzo dużo i z pewnością nie jest to ostatnie słowo.
Jest to o tyle ważne, gdyż nadal wiele osób pozostaje przy Windows tylko dlatego, że potrzebują jednego lub dwóch konkretnych programów. Kolejne osiągnięcia Wine dają nadzieje na to, że wkrótce posiadanie Windows nie będzie dla tych osób koniecznością.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej