Właściciel strony milliondollarhomepage.com, na której pod reklamę sprzedawano milion pikseli, zarobił więcej niż planował. Właśnie skończyła się aukcja internetowa, gdzie ze sporym zyskiem zlicytowany został ostatni tysiąc pikseli.
Ostatni do sprzedania kawałek powierzchni reklamowej (1000 pikseli) został sprzedany za 38 100 USD. Dzięki licytacji, Alex Tew, pomysłodawca projektu MillionDollarHomepage, o którym pisaliśmy już na łamach DI, stał się milionerem z dodatkowymi 37 100 dolarami w kieszeni.
Co ciekawe, za ostatnie piksele licytowane na eBay'u oferowano znacznie więcej. Niestety, okazało się, że kupcy którzy oferowali kwoty rzędu 100 tys. USD byli żartownisiami i zostali odsunięci od aukcji. Ostatecznie zwyciężył internauta o pseudonimie greatdealsdepot.
Strona MillionDollarHomepage, będąca pomysłem młodego Brytyjczyka, chcącego zarobić na opłaty za studia została oficjalnie zamknięta. Reklamodawcy, którzy wykupili piksele mogą liczyć na ich ekspozycję w internecie przez najbliższe pięć lat.
Obecnie strona jest aż nadto popularna - wg statystyk odwiedza ją 500 tys. unikalnych użytkowników dziennie. Firma monitorująca serwery internetowe, Netcraft, donosi, że MillionDollarHomepage była niedostępna w czwartek. Nie należy jednak wiązać tego z niewydolnością serwerów, ale z brakiem w dostawie energii elektrycznej w rejonie gdzie znajduje się firmy hostującej projekt.
Jak mawiał Albert Einstein: wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. Genialny pomysł przyszłego studenta sprawił, że kiedy suma potrzebna na spłacenie edukacji pojawiła się na jego koncie, ten zamierza porzucić studia już po pierwszym semestrze. Trudno się dziwić tej decyzji, przed milionerem otwierają się zazwyczaj ciekawsze perspektywy niż stres związany z egzaminami...
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej