Białoruskie KGB aresztowało we wtorek rano Wiktara Bazukiewicza, autora witryny internetowej żartującej z Łukaszenki. Stronę www.mult.3dway.org obejrzało już 180 tys. osób, witryna rejestruje ponad 30 tys. wejść miesięcznie, a co najważniejsze - większość internautów jest z Białorusi, choć sporo ludzi loguje się na stronie także z USA, Polski i Rosji - informuje "Gazeta Wyborcza".
Bazukiewicz wpadł na pomysł tworzenia satyrycznych filmów po zeszłorocznym referendum, po którym Łukaszenko może startować w wyborach prezydenckich po raz trzeci.
- Wyprowadził mnie wtedy z równowagi - kilka dni przed aresztowaniem powiedział artysta "Gazecie Wyborczej". - Nie mam żadnych skrupułów, by go atakować i ośmieszać.
We wtorek rano przyjaciele Bazukiewicza poinformowali "Gazetę", że o 8 rano KGB weszło do mieszkania Bazukiewicza w Grodnie. Artysta został aresztowany, postawiono mu zarzut zniesławienia głowy państwa. Grozi mu pięć lat więzienia, gdyż w styczniu 2001 r. białoruski parlament dodał do kodeksu karnego nowe przestępstwo - publiczne szkalowanie prezydenta i rządu.
- Aresztowanie Bazukiewicza może świadczyć o tym, że teraz Łukaszenko wziął się za internet - uważa Pawał Mażejka, grodzieński dziennikarz, który sam siedział w więzieniu za szkalowanie prezydenta.
Na Białorusi działa tylko jeden dostawca usług internetowych. Podczas wyborów prezydenckich cztery lata temu białoruscy internauci nie mogli wejść na jakiekolwiek witryny opozycyjne, bo wszystkie zostały zablokowane. - W ostatnich dniach sporo było ataków hakerskich na opozycyjne strony Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, czy ruchu Małady Frant - mówi Mażejka. Nie ma on wątpliwości, że za atakami stoi KGB.
Strona Bazukiewicza również nie jest obecnie dostępna. Szczegóły w artykule: