Na trzy lata w zawieszeniu skazano nastoletniego twórcę robaka RPCSDBOT, który w sierpniu 2003r. zmusił zainfekowane komputery do przypuszczenia udanego ataku DdoS (denial of service) na witrynę Microsoftu.
Co ciekawe, bombardowanie serwisu giganta z Redmond przez RPCSDBOT zbiegło się w czasie z atakiem komputerów opanowanych przez sławnego już robaka Blaster. Na początku sądzono, iż obydwa ataki mają wspólne podłoże, jednak w trakcie dochodzenia oddzielono te dwie sprawy, informuje Sophos.
Czternastoletni autor RPCSDBOT niezbyt długo cieszył się ze swojego zwycięztwa nad koncernem Gatesa, gdyż miesiąc po ataku został aresztowany. Półtora roku później oskarżony przyznał, że był to najgorszy błąd w jego życiu i jest mu przykro, że stworzył tyle problemów ludziom, których nawet nie znał.
Sędzia pozytywnie odniósł się do pełnej skruchy postawy i przeprosin chłopca, skazując go na 3 lata więzienia w zawieszeniu i kierując do poradni zdrowia psychicznego. Ponadto młodzieniec będzie musiał odpracować 300 godzin w czynie społecznym.
Kilka tygodni wcześniej, w podobnej sprawie skazano na półtora roku więzienia 19-letniego Jeffrey'a Lee Parsona. Parson odpowiedzialny był za rozpowszechnienie w internecie jednej z mutacji wirusa Blaster - Blaster-B. Natomiast w styczniu 2003 r., na dwa lata za kratki trafił inny nastolatek - Walijczyk, który rozpowszechniał w internecie wiele stworzonych przez siebie złośliwych programów.
Chciałoby się powiedzieć: "twórco wirusów nie znasz dnia ani godziny". Niestety stosunek wykrytych i skazanych sprawców do liczby wirusów grasujących po sieci jest wciąż bardzo niekorzystny dla wymiaru sprawiedliwości, a zagrożeń wciąż przybywa. Należy więc stosować starą sprawdzoną zasadę "obroń się sam".