Nauka i edukacja jako kluczowe elementy ekosystemu cyfryzacji

21-09-2017, 16:59

Pojawienie się technologii cyfrowych w ostatnim dwudziestoleciu radykalnie odmieniło świat i będzie go nadal zmieniać. Technologia jest motorem głębokich zmian w życiu zawodowym i prywatnym mieszkańców całej Europy oraz świata, ma wpływ na każdy aspekt życia w społeczeństwie i jest obecnie integralną częścią sposobu porozumiewania się ludzi, pracy, nauki oraz dostępu do wiedzy i informacji.

Warto zauważyć, iż cyfrowy ekosystem to nowy sposób tworzenia wartości. Powstaje w wyniku możliwości, jakie otwierają cyfrowe technologie. Umożliwia nam łączenie elementów, których wcześniej prawdopodobnie w ogóle nie można było połączyć.  Dynamiczny rozwój ekosystemu cyfrowego niesie ze sobą także szereg wyzwań. Jednym z takich obszarów jest nauka i edukacja. Nowe i powstające technologie już zaczynają przekształcać sposób kształcenia w szkolnictwie wyższym.

Nowe technologie mają ogromny potencjał dokonania zmian w szkolnictwie wyższym. Umożliwiają one uczelniom zaspokojenie bardziej zróżnicowanych potrzeb studentów, dostosowanie tradycyjnych metod nauczania i oferowanie uczenia się w formie mieszanej stanowiącej połączenie bezpośrednich zajęć z wykładowcą i zajęć przez Internet, co umożliwia uczenie się w dowolnym miejscu i czasie. Tworzą również możliwości zaangażowania się w nowe rodzaje współpracy i dają szansę na bardziej efektywny podział zasobów wiedzy. Z uwagi na potencjał społeczny i ekonomiczny, jaki daje wykorzystanie innowacji technologicznych w szkolnictwie wyższym, zagadnienie to nabiera szczególnej rangi w kształtowaniu ekosystemu cyfrowego.

Za główną siłę sprawczą wymuszającą zmianę paradygmatów edukacji należy jednoznacznie uznać rozwój technologii informacyjnych oraz bazujących na nich mediów cyfrowych i sieci internetowej. Technologie informacyjne oddziałują na edukację nie tylko bezpośrednio- poprzez upowszechnianie się wykorzystywania możliwości komputerów, a ostatnio technologii u-computing, ale przede wszystkim pośrednio- poprzez wymuszanie, w ogromnym tempie, głębokich i niekiedy dramatycznych zmian we wszystkich sferach ludzkiej aktywności.

      Wymienić można tu kilka podstawowych zagadnień: „

  • przemiany technologiczne- u-computing, wszechobecna komputeryzacja powoduje, że człowiek, będąc ciągle „podłączony” do sieci, jest zawsze dostępny dla innych; mając ciągły dostęp do wszelkich możliwych informacji i możliwość komunikacji z (teoretycznie) dowolną osobą w skali globu, posiada nieograniczony dostęp do źródeł wiedzy oraz możliwości jej weryfikacji i konsultowania z innymi; „
  • przemiany cywilizacyjne- kształtowanie się społeczeństwa informacyjnego opartego na wiedzy oraz coraz częstszej telepracy i samozatrudnieniu; robotyzacja i informatyzacja powodują, że „kognitariusze” nie będą musieli chodzić do pracy, ponieważ praca będzie zawsze z nimi (można więc również zapytać: dlaczego ludzie mieliby chodzić do szkoły i dlaczego „szkoła” – rozumiana jako edukacja – nie miałaby być zawsze z nimi); „
  • przemiany kulturowe- człowiek wchodzi w relacje z innymi coraz częściej także jako nadawca, nie tylko jest odbiorcą i konsumentem dóbr kultury, ale staje się w stopniu znacznie większym niż dotąd ich rzeczywistym współtwórcą; łatwość cyfrowego tworzenia i publikacji „dzieł” medialnych powoduje, że dzięki usługom sieci Web 2.0 mogą być one dostępne dla wszystkich „usieciowionych”, czyli ponad 2 mld ludzi (biorąc pod uwagę ludzi aktywnych edukacyjnie i zawodowo – to zdecydowana większość);
  • przemiany struktur społecznych- spowodowane wymienionymi przemianami kulturowymi, a skutkujące zmianą modelu rodziny oraz indywidualizacją; w sferze produkcji człowiek przestaje być „trybikiem” w wielkiej machinie wytwarzania, a o jego pozycji zawodowej zaczyna decydować kreatywność i umiejętności współpracy, ale nie tylko tej „na wyciągnięcie ręki”, lecz przede wszystkim globalnej, związanej z kompetencjami w zakresie komunikowania się i technologii sieciowych.

Ponadto należy podkreślić, iż szkolnictwo wyższe ulega istotnym zmianom w wyniku innowacji technologicznych. Jesteśmy świadkami zmian sposobu nauczania w szkolnictwie wyższym i sposobu uczenia się studentów. Chociaż podstawą systemów szkolnictwa wyższego będzie nadal nauka w sali wykładowej, zostanie ona uzupełniona przez nowe narzędzia i metody nauczania, jak również wiele innych możliwości e-learningu i większą różnorodność podmiotów oferujących kształcenie wyższe.

Nowe technologie i podejścia do edukacji już teraz mają wyraźny i pozytywny wpływ na szkolnictwo wyższe. Mogą one wspierać wysiłki podejmowane w ramach procesu bolońskiego i programu modernizacji szkolnictwa wyższego w celu podnoszenia jakości i rozszerzania zasięgu szkolnictwa wyższego w całej Europie. Już teraz umożliwiają one lepszej jakości uczenie się i nauczanie, zarówno na uczelniach, jak i w Internecie, gdyż zasoby edukacyjne z całego świata stają się łatwiej dostępne, a w ramach uczenia się stosowane są bardziej interaktywne media. Metody nauczania mogą być lepiej dostosowane do potrzeb poszczególnych studentów, a postępy w analityce procesu uczenia się umożliwiają szybsze przekazywanie informacji zwrotnych na temat wyników studentów.

Nowe sposoby przekazywania wiedzy, takie jak kursy internetowe, niosą ze sobą szczególne wyzwania. Masowe, otwarte kursy internetowe (MOOC) i ich różne odmiany stanowią tylko część fali innowacji w szkolnictwie wyższym, do których należą system kształcenia mieszanego i inne formy kształcenia na uczelni i poza nią. Dostarczają one wciąż nowych możliwości dla osób uczących się, w czasie, gdy liczba tych osób i ich ranga rosną wraz ze wzrostem zapotrzebowania Europy na wysoko wykwalifikowaną i elastyczną siłę roboczą. Ta fala innowacji rozlewa się jednak po Europie w bardzo zróżnicowanym tempie i istnieje ryzyko, że zostaniemy w tyle, gdyż w innych częściach świata korzyści płynące z technologii są lepiej wykorzystywane, w tym przez pozyskiwanie nauczycieli, od których zależy skuteczne przyjęcie technologii.

Poniższa tabela 1 ukazuje w ilu procentach jest wykorzystywany Internet w szkole.

Tab.1. Jak jest wykorzystywany Internet w szkole

tabela 1

Samo wyposażenie szkół w Wi-Fi, komputery, czy też potrzebne w takich sytuacjach elektroniczne dzienniki bądź zastąpienie dotychczasowego podręcznika e-bookiem, jednak niestety nie zmieni za dużo w tym zakresie. Aby cyfryzacja szkół mogła rzeczywiście wzbogacić jakościowo edukację, potrzeba w szczególności dobrze przygotowanych nauczycieli, którzy bardzo chętnie i z przekonaniem będą korzystać z dostępnych nowych technologii w procesie ogólnego nauczania, umiejętnie wykorzystując zafascynowanie większości uczniów elektroniką. Niestety, nauczyciele nadal nie są odpowiednio przygotowani do cyfrowej szkoły, ale można już zauważyć zmiany w tej materii.   Ponadto jeszcze inna ważna rzecz w tej kwestii to fakt, że wielu nauczycieli, zwłaszcza tych starszej generacji, nie jest w pełni przekonanych do wykorzystywania ogólnych technologii cyfrowych na swoich lekcjach.

Warto dodać, iż brak swobodnego dostępu do Internetu to bardzo ważna bariera, która ogranicza cyfryzację edukacji. Problemem jest tak samo brak w wielu szkołach całkowitego dostępu do odpowiedniej infrastruktury sieciowej, czyli tzw. ostatniej mili oraz sieci wewnątrzszkolnych. Ograniczenia te często sprawiają, że w bardzo wielu szkołach/uczelniach zasoby edukacyjne oraz metody, a także wszelkie potrzebne narzędzia pracy, które wymagają właściwych łączy komunikacyjnych i sieci, jednak nie są w ogóle używane lub w dużym stopniu nadal ograniczone.

Cyfryzacja szkół wymaga dostępności do konkretnego sprzętu. Podstawowym problemem w tej kwestii jest brak zdefiniowanego dobrze standardu sprzętowego, niezbędnego dla wprowadzenia cyfrowej edukacji. Wcześniej wprowadzane były standardy, które oparte zostały wówczas np. na koncepcji dostępnej pracowni komputerowej we wszystkich szkołach, współcześnie są już często postrzegane jako archaiczne. Obecny poziom wyposażenia szkół w sprzęt w żaden sposób nie jest zadowalający (choć brak jest precyzyjnych danych dotyczących tego zagadnienia). Na skutek dotychczasowych przeprowadzonych inwestycji, w szczególności w ramach pilotażu programu Cyfrowa Szkoła, wyłącznie około 500 szkół w Polsce przygotowanych jest do pracy w tzw. modelu „jeden na jeden”, czyli jeden uczeń, jeden komputer.

Wydaje się, że wdrażanie powyższego projektu „Cyfrowa Szkoła” jest idealnym wręcz momentem rozpoczęcia działań w kwestii edukacji medialnej, ale temu zagadnieniu do tej pory nie poświęcono szczególnie dużo refleksji. Tymczasem przecież nie chodzi tutaj już tylko o pytania, które dotyczą kopiowania potrzebnych fragmentów książek przy wykorzystaniu kserokopiarki, przy której często, podczas szkolnej przerwy, stoją nauczyciele. Katalog najważniejszych obszarów poszerzył się i nadal się poszerza o legalność korzystania ze wszelkich dostępnych zasobów multimedialnych, czy też dzielenia się wiedzą przy użyciu materiałów pozyskanych z całkiem innych źródeł, w tym głównie Internetu. Chodzi tutaj o przyszłość, w której zwiększającą się rolę będą odgrywać materiały edukacyjne, jak również cyfrowe podręczniki, czy też powszechne korzystanie z różnorodnych wirtualnych platform, bądź korzystanie z coraz liczniej używanych w działaniach edukacyjnych programów, aplikacji, narzędzi do prezentacji itp. Każda Cyfrowa Szkoła w pełnym wymiarze, efektywnie spełniająca swoją rolę w zmieniających się czasach wymagań edukacyjnych to miejsce, jakie zawsze daje pełnię możliwości podzielenia się posiadaną wiedzą i efektami nauczania w istotnych relacjach nauczyciel- uczeń. Współcześnie, niestety, często tego brakuje.

Ważnym wydaje się również, iż ograniczenia i utrudnienia w tym temacie to nie wszystko, istnieją także inne wątpliwości w obszarze „cyfryzacji”. W szczególności dotyczą one dla przykładu: umieszczania i dzielenia się dostępnymi materiałami na ogólnych otwartych platformach edukacyjnych, na jakich nie ma jasności w zakresie praw autorskich. Pojawia się zatem następujące pytanie - skąd uczniowie, jak również nauczyciele mają wiedzieć, kto posiada prawa autorskie do wybranych przez nich utworów, a także ile dokładnie czasu zajęłyby próby zdobycia potrzebnych materiałów. Czy bez potrzebnych w tym zakresie zmian może okazać się, iż uczniowie mają uczyć się jednocześnie pracując z Internetem, ale w pierwszej kolejności, muszą sprawdzić czy też w ogóle wolno im korzystać ze zdjęć, tekstów, jak również materiałów, do których ktoś inny może mieć prawa autorskie. Co ważne, w takiej sytuacji, we wszystkich szkołach trzeba będzie zatrudnić prawnika.

W tym miejscu warto również wspomnieć o nowatorskiej formule kursów on- line MOCC, która także nie jest pozbawiona całkowicie newralgicznych punktów. Jednym z takich punktów jest proces oceniania zdobytej wiedzy podczas takich kursów. Przy masowym udziale kursantów, to najczęstszym sposobem ich oceniania są tzw. testy wyboru z możliwością nawet kilku podejść i przy dość dużym wsparciu systemu, który to zazwyczaj wskazuje błędne odpowiedzi. Dodatkowo całkowity czas przeznaczony na udzielenie odpowiedzi nie jest limitowany, każdy z uczestników zawsze może korzystać z całkowicie dowolnych pomocy i nawet nie ma możliwości sprawdzenia, czy też wszystkie odpowiedzi, których udzielił dany uczestnik były rzeczywiście udzielone przez tego właśnie kursanta. Natomiast zupełnie inaczej wygląda ogólne zaliczenie przedmiotu w przypadku jeszcze tradycyjnej formy egzaminu/testu, który zawsze jest zdawany w trybie bezpośredniego kontaktu danego studenta z wykładowcą.

Kolejnym bardzo słabym punktem są dość wysokie wskaźniki rezygnacji z kursów on- line. Z danych, które zostały przedstawione przez M. Gea wynika, że wyłącznie ok. 30% osób kończy taki kurs, na który się wcześniej zapisali. W przypadku wielu kursów ten rezultat jest znacznie gorszy. Przykładowo, na platformie Coursery są dostępne ogólne dane wskazujące zaledwie na kilkunastoprocentowy wskaźnik ukończenia kursów. To właśnie certyfikacja jest następnym pojęciem, które wymienia się na liście istotnych problemów powiązanych z prowadzeniem kursów on- line typu MOOC. Autorzy przeprowadzonego raportu “HarvardX and MITx: Two Years of Open Online Courses Fall 2012-Summer 2014”, w jakim to dokonano oceny wielu aspektów powiązanych z „funkcjonowaniem” wszelkich otwartych kursów edukacyjnych, wskazują wyłącznie 8% uczestników kursów, którzy są  w upoważnieniu do otrzymania certyfikatu potwierdzającego całkowite jego ukończenie i zaliczenie. Ogólny brak empirycznych dowodów efektywności tak ważnej pedagogiki MOOC jest kolejnym brakiem, dostrzeganym przez uczelnie wyższe. Jeszcze innym potencjalnym niebezpieczeństwem w tymże zakresie może być fakt, iż kursy MOOC mogą stanowić ogólne zagrożenie dla istnienia dużo mniej prestiżowych uczelni, w szczególności w krajach nadal rozwijających się. Studenci najprawdopodobniej będą chcieli posiadać „najlepszą” wiedzę, oferowaną jedynie poprzez kilkadziesiąt światowych uczelni, całkowicie rezygnując z podejmowania studiów uniwersyteckich w tych słabiej rozpoznawalnych, ale znanych, rodzimych instytucjach edukacyjnych. 

Z kolei należy podkreślić, iż powszechny, bezpłatny dostęp do ogólnej edukacji akademickiej w postaci wszelkich otwartych kursów internetowych jest rozprzestrzeniającym się zjawiskiem w szybkim tempie. Taka właśnie forma zdobywania wiedzy posiada również liczne korzyści, jednakże jest nie pozbawiona też wielu niedoskonałości. Autor J. Marczuk nazywa ten trend wielkim eksperymentem, podczas którego uczelnie mają możliwość dokładnego poznania wad i zalet innowacyjnego sposobu nauczania, takich np.: jak zachowania wirtualnych studentów bądź też newralgiczne punkty tak realizowanego całego procesu edukacyjnego, bez ponoszenia sporych nakładów finansowych. Jest to także idealny sposób na przeprowadzanie różnych badań naukowych, w których są pozyskiwane tzw. „Big Data” czyli zmienne, duże i różnorodne zbiory danych. Ich dokładna analiza nie należy do zadań zbyt łatwych, ale z pewnością może się przyczynić do pozyskiwania nowej wiedzy głównie w obszarze dopasowania całej oferty edukacji wyższej do najważniejszych potrzeb współczesnych studentów. 

Rosnące zapotrzebowanie na otwarte podejścia i zasoby edukacyjne oraz rozwój technik uczenia się z wykorzystaniem technologii doprowadziły do powstania ogromnej liczby platform cyfrowych i portali, które oferują łatwy dostęp do zasobów edukacyjnych i materiałów z kursów różnych instytucji na całym świecie oraz umożliwiają uczestniczenie w wielu różnych kursach internetowych. Pojawiają się nowe rodzaje krótkich, ukierunkowanych kursów internetowych. Podważona została koncepcja typowej oferty szkolnictwa wyższego i możliwy jest podział jego podstawowych elementów. Instytucje szkolnictwa wyższego nie są już jedynymi podmiotami świadczącymi usługi w zakresie szkolnictwa wyższego, gdyż wyspecjalizowane firmy oferują niektóre elementy kształcenia na poziomie wyższym, takie jak platformy kursowe, usługi egzaminacyjne i certyfikacyjne, wsparcie uczenia się, analityka procesu uczenia się itd. Same studia mają też konkurencję w postaci krótszych, bardziej ukierunkowanych rodzajów kursów.

Skutki tego są już wyraźnie widoczne zarówno w edukacji prowadzonej tradycyjnie, jak i w uczeniu się na odległość. Następuje modernizacja tradycyjnych programów kształcenia. Nauczyciele i studenci mają dostęp do większej liczby materiałów, a nowe technologie i podejścia dydaktyczne są stosowane w trakcie zajęć prowadzonych w tradycyjny sposób. Nastąpiła zmiana w postrzeganiu i nastawieniu do kształcenia na odległość. Ludzie coraz częściej wybierają naukę w trybie online. Obie te formy uczenia się zdobywają coraz większą popularność i akceptację w społeczeństwie. W rezultacie zarówno tradycyjne instytucje szkolnictwa wyższego, jak i nowe rodzaje takich podmiotów opracowują szereg ofert internetowych, obejmujących całe programy studiów, programy doskonalenia zawodowego i krótsze kursy takie, jak MOOC.

Trzeba zauważyć, iż chociaż opracowanie metod i programów nauczania jest zadaniem instytucji, rządy są odpowiedzialne za określenie polityki, warunków prawnych i finansowych, które mają wpływ na motywację i zdolność instytucji do wprowadzania nowych metod w szkolnictwie wyższym. Zapewnianie wysokiej jakości, odpowiedniego i szeroko dostępnego kształcenia na poziomie wyższym stanowi zasadniczy cel Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego. W ramach procesu bolońskiego i unijnego planu modernizacji szkolnictwa wyższego systemy i instytucje szkolnictwa wyższego prowadzą ciągłe działania zarówno indywidualnie, jak i we współpracy, na rzecz osiągnięcia tych zamierzeń. Jednak cele te nie zostały jeszcze w pełni zrealizowane. Nowe i pojawiające się podejścia do uczenia się i nauczania, które stały się możliwe dzięki nowym technologiom, mogą uzupełniać, konsolidować, wspierać i dalej rozwijać te działania.

Brak daleko idących działań w obszarze nauki i edukacji może bowiem wpływać na poszerzanie wykluczenia cyfrowego. Polega ono na braku dostępu lub nieumiejętności posługiwania się nowoczesnymi technikami informacyjnymi. Osoby podlegające wykluczeniu informacyjnemu można porównać do wykluczonych społecznie analfabetów. Jest to analfabetyzm XXI wieku. W erze gospodarki opartej na wiedzy, ludzie zagrożeni wykluczeniem informacyjnym mogą napotkać:

  • problemy ze znalezieniem pracy (niewystarczające umiejętności),
  • ograniczenia w podnoszeniu kwalifikacji (brak dostępu do informacji, publikacji i kursów elektronicznych, do literatury fachowej, do organizacji zawodowych o szczeblu krajowym i międzynarodowym), 
  • problemy w dostępie do usług publicznych (załatwianie spraw urzędowych),
  • ograniczenie możliwości edukacyjnych młodzieży (może to prowadzić do dalszego utrwalenia dziedzicznego wykluczenia społecznego).

Z kolei warto dodać, iż wykluczenie cyfrowe można rozumieć dużo szerzej. Według wyników badań Ł. Arenda podlegają wykluczeniu cyfrowemu nie tylko ludzie, ale również mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa. Duże korporacje są na dużo wyższym poziomie skomputeryzowane niż sektor MŚP. Zmniejszają się wprawdzie różnice w wymiarze materialnym, gdyż praktycznie wszystkie firmy mają równy dostęp do technologii informacyjnych, jednak różnice pojawiają się w wymiarze wykorzystania (mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa ograniczają się zazwyczaj do edytorów tekstów, arkuszy kalkulacyjnych i tworzenia prostych stron www) oraz umiejętności (zarówno pracodawcy dysponują mniejszą wiedzą i umiejętnościami z zakresu IT, jak i pracownicy których są w stanie pozyskiwać). Te dwa wymiary powodują, że coraz więcej małych i średnich przedsiębiorstw jest zagrożonych wykluczeniem cyfrowym, a tym samym mają mniejsze możliwości odniesienia sukcesu rynkowego. Utrata konkurencyjność może skutkować koniecznością zwolnień, czyli wykluczenie cyfrowe przedsiębiorstw może generować bezrobocie.

Walka z wykluczeniem cyfrowym jest więcej niż potrzebna. Brak kontaktu z Internetem ogranicza społecznie, zawodowo i życiowo. Przekłada się na niższą kreatywność i innowacyjność, stanowi barierę na drodze do zwiększania konkurencyjności naszej gospodarki. Niemal 10 mln Polaków wykluczonych cyfrowo to ogromna strata dla biznesu internetowego i całej gospodarki. Zresztą to strata dla wszystkich. Ogromną rolę odrywa tu nauka i edukacja, która w obecnych czasach musi stać się jednym z głównych elementów ekosystemu cyfrowego.

Autor: dr Łukasz Kryśkiewicz, pracownik Ministerstwa Cyfryzacji

 

Bibliografia:

1. Arendt Ł., Wykluczenie cyfrowe na polskim rynku pracy- podsumowanie, wnioski, rekomendacje, [w] Wykluczenie cyfrowe na rynku pracy, pod red. Kryńska E., Arendt Ł., IPiSS, Warszawa 2010.

2. Arendt Ł., Wykluczenie cyfrowe w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, IPiSS, Warszawa 2009.

3. Gea M., MOOC at Universities, [w:] DisCo 2014 Media literacy education - from pupils to lifelong learning, pod red. Beseda J., Machat Z., Center for Higher Education Studies, Praga 2014.

4. Hankała A., Psychologiczne i społeczne zagrożenia związane z zastosowaniem mediów i technologii informacyjnej w edukacji, [w:] Pedagogika @ środki informatyczne i media, pod red. Tanaś M., WSP ZNP, Warszawa 2004.

5. Ho A.D. et al., HarvardX and MITx: Two Years of Open Online Courses Fall 2012-Summer 2014, Harvard, London 2015.

6. Kępińska-Jasny M., Łyp-Wrońska K., Konferencja „Moc MOOC-ów - czas na polską platformę”, „e- mentor”, nr 2(59)/2015.

7. Koncepcje i praktyka e-edukacji, Fundacja Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych, http://www.e-edukacja.net/siodma/Internet_Koncepcje_i_praktyka_e-edukacji.pdf.

8. Marczuk J., Darmowe kursy online- zamach na uniwersytet, „Metro”, nr 23/2016.

9. Nowe sposoby uczenia się i nauczania w szkolnictwie wyższym, Sprawozdanie dla Komisji Europejskiej, Grupa wysokiego szczebla do spraw modernizacji szkolnictwa wyższego, październik 2014 r.

10. Nowe technologie a przyjazne środowisko uczenia się, http://www.edunews.pl/system-edukacji/szkoly/2908-nowe-technologie-a-przyjazne-srodowisko-uczenia-sie.

11. Rzeczywistość wirtualna a edukacja, [w:] Cyberprzestrzeń i edukacja, pod red. Lewowicki T., Siemieniecki B., „Multimedialna Biblioteka Pedagogiczna”, Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2009.

12. Sienkiewicz P., Społeczeństwo informacyjne. Szanse, zagrożenia, wyzwania, Wydawnictwo Fundacji Postępu Telekomunikacji, Kraków 1999.

13. Społeczeństwo sieciowe- między wolnością a zniewoleniem, pod red. Baranowski M., Mika B., Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, Poznań 2012.

14. Uczeń zdolny wyzwaniem dla współczesnej edukacji, pod red. Łaszczyk J., Jabłonowska M., Wyd. APS, Warszawa 2008.


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać


fot. Pixabay



fot. Coindesk



fot. Allegro




fot. Shazam


  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2017»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.