Nauczyciele się nie dokształcają? Mogliby, ale muszą mieć czas na papierki

30-10-2012, 15:19

Kształcenie i dokształcanie nauczycieli przebiega źle - uważa Najwyższa Izba Kontroli. Wydaje się jednak, że NIK nie potrafi ocenić przyczyn, które stoją za tym stanem rzeczy. Są one dość przyziemne i nie tkwią tylko w nauczycielach.

Trwa reforma podstawy programowej, realizowany jest program Cyfrowa szkoła, do szkół wchodzą otwarte e-podręczniki. Te wszystkie zjawiska mogą nas upewniać w przekonaniu, że nic nie jest dziś tak ważne, jak szkolenie i dokształcanie nauczycieli.

Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli (NIK) informuje, że system kształcenia i dokształcania nauczycieli działa źle.

NIK wzięła pod lupę 462 nauczycieli w roku szkolnym 2010/2011. Ustaliła, że 33% z nich nie uczestniczyło w żadnej z zewnętrznych form kształcenia i doskonalenia zawodowego. Spośród 774 nauczycieli dyplomowanych łącznie 269 osób (35%) nie uczestniczyło w trakcie kolejnych trzech lat szkolnych w zewnętrznych formach kształcenia i doskonalenia zawodowego.

Czytaj: Mało sprzętu, dużo biurokracji - polską edukację hamują przyziemne problemy

W trakcie kontroli w szkołach sprawdzono wykorzystanie kwalifikacji 749 (65%) spośród ogółem 1145 zatrudnionych nauczycieli, którzy ukończyli różnego rodzaju formy kształcenia. Stwierdzono, że w 132 przypadkach dokształconym nauczycielom nie powierzono zajęć edukacyjnych zgodnie z uzyskanymi kwalifikacjami.

Problemy są widoczne także na studiach. NIK skontrolowała siedem uczelni wyższych, w których przygotowywano studentów do zawodu nauczycielskiego. W trzech z nich zaniżano wymiar godzin w grupie przedmiotów pedagogicznych i kierunkowych oraz nie wyodrębniono ich w planie studiów. W jednej uczelni nie zapewniono praktyk nauczycielskich w wymaganym zakresie.

Przyziemne problemy

Dziennik Internautów pisał już o tym, że problemy polskiej szkoły są bardzo przyziemne. Często się o tym zapomina i podobnie jest w przypadku NIK. Izba dostrzegła bowiem dwie rzeczy:

  • Nauczyciele nie chcą się dokształcać.
  • Skończenie szkolenia nie musi się wiązać z awansem albo powierzonymi obowiązkami.

Jest jeszcze jeden problem, znacznie bardziej przyziemny. Czy nauczyciele mają czas na szkolenia? Niekoniecznie, bo oni muszą produkować papierki. Wszyscy chcą od nich dużo, jak najwięcej niepotrzebnych papierków. Problem przyziemny, ale jednak istotny.

Spójrzmy na to z tej strony. Dokształcanie się jest potrzebne, ale nie jest obowiązkowe. Inaczej jest z papierkami - one są zbędne, ale jednak obowiązkowe. Niewyprodukowanie ich skutkuje pretensjami ze strony dyrektora. Lepiej zatem wytwarzać tak bezsensowne dokumenty jak "karta monitorowania podstawy programowej" niż się douczać.

Na marginesie dodam, że wspomniana karta tylko powiela informacje zawarte w innych dokumentach, swoją drogą też zbędnych, ale jednak wymaganych.

Co z jakością szkoleń?

Drugi przyziemny problem to... jakość szkoleń. Każdy nauczyciel intensywnie uczestniczący w szkoleniach przyzna, że większość z nich to strata czasu. Po prostu różne firmy szkoleniowo-doradcze robią sobie zarobek ze szkoleń, nie dbając ani o ciekawych prowadzących, ani o dobór tematyki.

Kończy się to w ten sposób, że w dusznej sali przysypiają uczestnicy szkolenia, podczas gdy prowadzący rysuje na tablicy dobrze wszystkim znaną piramidę Maslowa, którą każdy na studiach wałkował wiele razy. To też problem przyziemny. Nauczyciele nie chcą się szkolić, ale czy mają gdzie? Czy oferta szkoleń rzeczywiście odpowiada potrzebom? Kto dba o jakość szkoleń?

Liczy się praktyka!

Problem kształcenia nauczycieli na etapie studiów jest po części sztuczny. Być może uczelnie ograniczają zajęcia pedagogiczne, ale wielu nauczycieli-praktyków przyzna, że tylko pracując w szkole, nauczysz się tego zawodu. Nie nauczysz się go nawet na praktykach, gdzie warunki kontaktu z uczniami są sztuczne.

Studia z nikogo nie zrobią nauczyciela, tak samo jak wykład teoretyczny z nikogo nie zrobi kierowcy. Ważne jest natomiast to, aby młodym nauczycielom stwarzać okazje do sprawdzenia się w kontakcie z grupą. Byłoby dobrze, gdyby instytucja opiekuna stażu wiązała się z jakąś realną pomocą praktyczną, ale czasem tak jest, czasem nie. Nic dziwnego - opiekun stażysty też jest zajęty papierkami.

Poniżej, dla zainteresowanych, raport NIK.

Nik p 11 073 Ksztalcenie Nauczycieli

Czytaj: E-podręczniki powinny być nieodpłatne? MEN pyta obywateli


  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy