Największy izraelski bank padł ofiarą cyberataku

20-02-2012, 10:29

Bank Hapoalim to kolejna izraelska instytucja, która w ostatnim czasie padła ofiarą ataku hakerów. Za włamania obwinia się internautów z Iranu.

Od początku roku hakerzy z Izraela i Arabii Saudyjskiej prowadzą między sobą internetową walkę, której jednym z ostatnich elementów było włamanie do systemów arabskiej giełdy. Wcześniej Hamas otwarcie poinformował, że chce cyfrowej wojny z Izraelem. Tym razem miało jednak dojść do zewnętrznego ataku.

Czytaj także: Komputerowy wirus zaatakował system karetek

- Nasze źródła potwierdzają, że Bank Hapoalim nie był pierwszą ofiarą tzw. irańskiego robaka - informuje izraelski serwis NewsGeek. - Pod koniec ubiegłego tygodnia zainfekowanych zostało również kilka innych instytucji użytku publicznego, a na tym etapie wygląda to na część większego ataku przeciwko Izraelowi i zachodnim celom.

Redaktorzy serwisu NewsGeek zauważają, że może to być odpowiedź na wirusa Stuxnet, który zainfekował w Iranie ponad 16 tysięcy komputerów. Szkodnik mógł się rozprzestrzeniać jako załącznik w poczcie trafiającej do pracowników banku. Po infekcji robak próbuje komunikować się ze zdalnym serwerami i jeśli mu się to udaje, przesyła tam zgromadzone informacje - tłumaczą eksperci zajmujący się bezpieczeństwem.

Według przedstawicieli banku serwery, z którymi komunikował się robak, znajdują się na terenie Iranu, jednak w praktyce mogą to być tylko urządzenia pośredniczące, które mają na celu utrudnienie dotarcia do faktycznych sprawców ataku. Wirus próbował wykradać m.in. prywatne informacje użytkowników, w tym ich adresy domowe oraz e-maile, jednak system ochrony banku przed złośliwym oprogramowaniem udaremnił tego typu próby.

Czytaj także: Stuxnet dostał się w ręce Anonymous?


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy