MovieSwap - serwis streamingowy napędzany prywatnymi DVD. Czy Hollywood go zniszczy?

, 14-03-2016, 15:31

MovieSwap chce przenieść do chmury filmy z prywatnych kolekcji DVD, dzięki czemu będzie można legalnie się nimi wymieniać - tak uważają jego twórcy. Projekt zyskał wsparcie na Kickstarterze, ale czy naprawdę będzie mógł obronić się w sądzie?

Filmy na płytach mają jedną wielką zaletę - można je komuś pożyczyć nie naruszając prawa. Teoretycznie internet mógłby sprawić, że ludzie będą masowo wymieniać się filmami na płytach. Powstawały nawet usługi, które miały w różny sposób "informatyzować" ten proces. 

MovieSwap

Kolejną taką usługą ma być MovieSwap. Projekt stara się o wsparcie na Kickstarterze. Już teraz zebrał 56 tys. funtów, a początkowo jego twórcy chcieli 35 tys. Celem projektu jest stworzenie bezpłatnej biblioteki filmów, całkowicie wspieranej przez społeczność. 

Jak to ma działać? Idea jest taka, że każdy posiadacz filmu na DVD będzie mógł wymienić już posiadany film na inny film, którego jeszcze nie widział. Rzecz w tym, że cały proces ma się odbywać online. MovieSwap chce...

  1. zebrać miliony płyt z całego świata, 
  2. zarejestrować je w imieniu użytkowników, 
  3. przesłać do chmury, 
  4. przechowywać w magazynach,
  5. odtwarzać je zdalnie w ramach dostępnych kolekcji. 

MovieSwap - zdjęcie

Działanie MovieSwap ma odpowiadać sytuacji, w której grupa ludzi kupuje płyty DVD i wzajemnie się nimi wymienia. Rzecz w tym, że wszystko ma się odbywać w chmurze. Usługa ma być dostępna na komputerach i urządzeniach przenośnych. Twórcy usługi uważają, że wszystko będzie legalne dzięki tzw. doktrynie pierwszej sprzedaży oraz dozwolonemu użytkowi

First-sale doctrine to pojęcie z prawa amerykańskiego. Chodzi o to, że nabywca legalnie dokonanej kopii chronionego dzieła ma prawo przekazać tę kopię innej osobie. Jest to dozwolone, jeśli nie powstała inna kopia. Prawo takie powstało, aby można było odsprzedać lub dać w prezencie książkę czy płytę.

MovieSwap nie jest pierwszy

Czy wierzycie, że MovieSwap obroni się przed atakiem przemysłu filmowego? Ja nie wierzę. Problem w tym, że MovieSwap chce "włożyć filmy do chmury". To musi oznaczać stworzenie kopii filmów. W wielu krajach można skopiować swoją płytę na własny użytek, ale kopiowanie filmów z wielu płyt w celu udostępnienia ich online to raczej kiepski pomysł.

Nawet gdyby MovieSwap niczego nie kopiował to nie byłby pierwszy raz, gdy jakiś serwis internetowy chce wykorzystać doktrynę pierwszej sprzedaży do streamingu filmów. 

Już w roku 2013 pojawił się pomysł podobnej usługi o nazwie Zediva. Miała ona umożliwić wypożyczenie fizycznej płyty DVD do obejrzenia przez internet. Obraz miał być w ramach usługi strumieniowany z odtwarzacza DVD do komputera lub innego urządzenia użytkownika (z Androidem lub Google TV). Użytkownicy mieli uzyskać dostęp do filmu przez określony czas. 

Twórcy Zedivy zapewniali, że nie będą kopiować filmów i wykorzystają tylko zakupione legalnie kopie. Niestety Zediva szybko została pozwana. Studia filmowe argumentowały, że skoro "wypożyczalnia DVD" oferuje streaming filmu to w praktyce powinna być traktowana jak dostawca usługi VoD. Taki dostawca powinien zapłacić za zarabianie na filmach, a fakt odtwarzania ich z płyty DVD miał drugorzędne znaczenie. 

Zediva nie przetrwała. Można też poważnie wątpić w to, czy MovieSwap obroni się przed Hollywoodem. Twórcy usługi mają fundusz prawny i są gotowi na odpieranie ataków. Pytanie tylko, czy będą w stanie naprawdę długo wytrzymać?

Aktualizacja 

Projekt się nie powiódł, co było zresztą do przewidzenia. Informacja o jego zakończeniu pojawiła się na Kickstarterze


Komentuj na Facebooku
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać










  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2016 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.