MegaUpload prosi sąd o wycofanie zarzutów

31-05-2012, 12:46

Proces związany z serwisem MegaUpload najprawdopodobniej wcale się nie rozpocznie, gdyż firma działała oficjalnie na terenie Hongkongu i nigdy nie miała biura w Stanach Zjednoczonych - informuje CNET. Zdaniem prawników Kima Dotcoma Departament Sprawiedliwości "powinien o tym wiedzieć" już wcześniej.

Przedstawiciele witryny MegaUpload zwrócili się w połowie tygodnia do sądu federalnego z prośbą zaniechania zarzutów stawianych szefom usługi. Witrynę zamknięto w styczniu, a jej twórca od tego czasu przebywa za kratkami.

Czytaj także: Nie będzie procesu MegaUpload?

- MegaUpload nie ma i nigdy nie miał biura w Stanach Zjednoczonych - napisał prawnik witryny. - Prowadzenie postępowania kryminalnego jest więc w tym przypadku niemożliwe. Informacje o tym, że proces twórców Megaupload może się w ogólne nie odbyć, pojawiały się już w kwietniu.

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy kiedykolwiek odbędzie się proces w tej sprawie - mówił kilka tygodniu temu sędzia O'Grady w rozmowie z NZ Herald. Tłumaczył wtedy, że zgodnie z jego wiedzą nie da się tego zrobić, a także wyrażał zdziwienie, że amerykańskie organy nie zwróciły na to uwagi wcześniej.

Według profesora prawa Erica Goldmana dochodzenie w sprawie Megaupload to "przygnębiający obraz nadużyć rządu". Jak mówił niedawno w rozmowie z serwisem TorrentFreak, jest to "przykład działania państwa w obronie interesów pewnej grupy osób". Rząd wykorzystuje swoje uprawnienia wykonawcze, by dokonać tego, czego większość właścicieli praw autorskich nie miała ochoty zrobić w sądzie - stwierdził Goldman.

Czytaj także: Proces MegaUpload? To nadużycie


Źródło: CNET, TorrentFreak
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Styczeń 2021»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031