Lepsze modele 3D i mierzenie przedmiotów smartfonem na standardowych sensorach

02-04-2015, 12:49

Metoda mierzenia wielkości przedmiotów przy pomocy kamery i standardowych sensorów w smartfonie została opracowana przez badaczy z Carnegie Mellon University. Może to prowadzić do stworzenia tańszych i prostszych technologii do mapowania przestrzeni.

Mapowanie przestrzeni za pomocą smartfona to idea poruszająca wiele osób. Firma Google pracuje nad czymś takim w ramach projektu Tango. Trzeba mieć na uwadze, że projekt Tango zakłada umieszczenie w smartfonie dodatkowych podzespołów (np. czujnika głębokości). Czy nie dałoby się prościej?

Naukowcy z Carnegie Mellon University opracowali metodę wykorzystania kamery i sensorów w smartfonach, aby precyzyjnie mierzyć przedmioty. W celu dokonania pomiaru trzeba poruszać smartfonem w czasie filmowania obiektu. Analizowane są dane na temat ruchu smartfona (pochodzące z akcelerometru i żyroskopu) a także dane z kamery. Pozwala to na stworzenie dość dokładnego modelu 3D, choć trzeba zaznaczyć, że technologia nie działa w czasie rzeczywistym.  

Samo tworzenie modeli 3D ze zdjęć lub nagrań nie jest nowością, ale mierzenie przedmiotów to już większe wyzwanie. Sensory położenia w smartfonach nie są zbyt dokładne i mogło się wydawać, że nie uda się ich użyć do mierzenia. Naukowcy ustalili jednak, że nawet te niedokładne dane mogą się przydać, jeśli oszacuje się błędy czujników położenia w oparciu o dość dokładne dane wizualne. 

- Udało nam się osiągnąć takie dokładności na tanich sensorach, których sobie nie wyobrażaliśmy - mówił Simon Lucey z instytutu robotyki CMU. - Z programem do skanowania twarzy byliśmy w stanie zmierzyć odległość między źrenicami osoby z dokładnością do połowy milimetra. 

Fot. Carnegie Mellon University

Po co mapowanie 3D w smartfonach?

Zdaniem naukowca możliwość mierzenia rzeczy smartfonem mogłaby się przydać w aplikacjach do wirtualnych zakupów. Ewentualnie moglibyśmy użyć takiej technologii do skanowania pokoju i sprawdzania, czy kanapa wejdzie we wnękę o określonej szerokości. Możliwe, że z czasem opracowana technika mogłaby pomóc w tworzeniu robotów i automatycznych samochodów, wspomagając lub zastępując droższe rozwiązania takie jak lasery. 

Lucey już wcześniej rozwijał technologię o nazwie SmartFit, która twórzyła trójwymiarowy obraz twarzy w celu wirtualnego przymierzania okularów. Przy okazji prac nad tym rozwiązaniem pojawiła się idea użycia czujników położenia w celu określania wielkości. Można się spodziewać, że opracowane rozwiązanie będzie jeszcze lepsze, gdy w przyszłości w smartfonach znajdą się lepsze kamery. 

Generalnie fascynującym tematem jest tworzenie bardziej zaawansowanych technologii przy użyciu dostępnych od dawna narzędzi. Już dawno temu pojawiła się idea, by stworzyć rozwiązanie w rodzaju Kinect, ale posługując się jedynie mikrofonem i głośnikiem. Możecie o tym poczytać w tekście pt. Interfejs ruchowy bez Kinecta - wystarczy mikrofon i głośnik!


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać


fot. rawpixels










  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.