Kraje przeciwne ACTA zjednoczą się

07-06-2010, 10:02

ACTA wzbudza obawy nie tylko w krajach, które uczestniczą w negocjacjach. Inne państwa, takie jak Indie lub Chiny, nie rozumieją, dlaczego twórcy ACTA unikają dyskusji na ustalonych wcześniej międzynarodowych forach. Możliwe, że kraje rozwijające się wspólnie i otwarcie wystąpią przeciwko ACTA.

ACTA to międzynarodowe porozumienie dotyczące podrabiania towarów i piractwa. Przez dwa lata powstawało ono w całkowitej tajemnicy przed obywatelami krajów będących potencjalnymi sygnatariuszami. Twórcy ACTA jakby nie chcieli, aby opinia publiczna wiedziała coś o porozumieniu.

Okazuje się jednak, że tajemniczość i niektóre zapisy ACTA niepokoją także kraje nie uczestniczące w negocjacjach. Chodzi o duże, rozwijające się państwa, które na przestrzeni ostatnich lat wiele zrobiły w kierunku poprawienia swojego podejścia do ochrony własności intelektualnej. Te państwa zyskały większe znaczenie np. w Światowej Organizacji Handlu (WTO), ale teraz znów jakby wyrzucano je na margines.

Porozumienia "TRIPS-plus"

Przede wszystkim należy zauważyć, że istnieją już porozumienia i organizacje odnoszące się do międzynarodowej ochrony własności intelektualnej. Jest Światowa Organizacja Handlu (WTO), jest Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) i jest porozumienie TRIPS. Kraje tworzące ACTA nie korzystają jednak z tych istniejących forów rozmowy. Wolą dobrać się w mniejszą grupkę i prowadzić tajne negocjacje.

W tym miejscu warto przypomnieć, że ACTA uwzględnia utworzenie nowej organizacji - komitetu nadzorczego, który będzie aktualizował treść porozumienia i nadzorował jego implementowanie. Czy naprawdę kolejne międzynarodowe ciało ds. własności intelektualnej jest tak potrzebne?

>>> Czytaj: ACTA: delegalizacja wyszukiwarek i co jeszcze?

Serwis IP-Watch.org podaje, że Chiny i Indie mają jutro przedstawić tę kwestię w radzie TRIPS. Chodzi o zwrócenie uwagi nie tylko na ACTA, ale także na inne dwustronne i regionalne porozumienia, które są zawierane z pominięciem krajów takich, jak Indie i Chiny. Ostatnio szczególnie USA i UE lubią takie porozumienia. Aktywność tego typu  określa się mianem "TRIPS-plus". ACTA wydaje się kulminacją tego zjawiska (zob. William New, China, India To Raise Concerns At WTO About “TRIPS-Plus” Measures, ACTA).

O przeciwstawianiu się ACTA pisze także The Times of India. Cytuje on przedstawiciela indyjskiego rządu, który mówi, iż trwają rozmowy z krajami, które podobnie jak Indie chciałyby opowiedzieć się przeciw porozumieniu. W rozmowach mogą uczestniczyć m.in. Chiny, Brazylia, Egipt.

Przedstawiciele indyjskiego rządu obawiają się, że ACTA ograniczy eksport towarów z krajów rozwijających się i pozwoli na zatrzymanie eksportowanych towarów (jako podróbek) w czasie transportowania ich przez kraje będące sygnatariuszami ACTA. To z kolei ograniczy niektórym krajom możliwości importu. Indie obawiają się o takie produkty, jak części zamienne, leki, produkty związane z nowymi technologiami (źródło: India plans front to nip new piracy law).

Zdaniem prawnika Michaela Geista, który od dłuższego czasu przygląda się procesowi tworzenia ACTA, istnieje jeszcze szansa na poprawienie warunków negocjacji nad porozumieniem. Jego zdaniem należałoby przenieść negocjacje na bardziej międzynarodowe forum (np. do WIPO) i dopuścić do nich wszystkich zainteresowanych.

Obecnie twórcy ACTA zapewne liczą na to, że po uchwaleniu porozumienia uda się piętnować kraje, które go nie podpisały i wywierać na nie nacisk, który doprowadzi do przyjęcia zasad ustalonych przez pierwszych sygnatariuszy. To jednak nie oznacza automatycznie, że kraje rozwijające się podpiszą porozumienie. Jedynym sposobem na wywarcie na nie wpływu jest... rozmawianie z nimi i prowadzenie w pełni przejrzystych rozmów (zob. Michael Geist, India Seeking Allies To Oppose ACTA).

>>> Czytaj: ACTA nie powinna być tajemnicą dla Parlamentu Europejskiego

aktualizacował


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy