Komornicy, CEPiK i papierowy "korek"

18-07-2018, 10:28

Od 13 maja br. komornicy nie mogą już domagać się informacji z krajowej ewidencji pojazdów w formie drukowanej. Jedyną drogą pozostaje internet. Jednak wciąż setki tysięcy wniosków nie doczekały się rozpatrzenia. Większość z nich wysłano z powodu blokady cyfrowego dostępu do CEPiK-u jeszcze w pierwszym kwartale tego roku. Niezależnie od interpretacji, czy forma listowna jest dopuszczalna, czy też nie, komornicy nie mają wyjścia.

Ze względu na interes klientów komornicy muszą składać zapytania ponownie w trybie teletransmisji i wycofać uprzednio wysłane. To oznacza dodatkowe koszty, ale też szybkie pozyskanie poszukiwanych danych. Tyle w teorii, ale jak to będzie wyglądało w praktyce, tego już nikt nie wie.

Papierowy „korek”

Awaria sytemu CEPiK w pierwszym kwartale br. zmusiła komorników do wnioskowania o dane tradycyjną pocztą. Przedłużające się problemy spowodowały, że urzędników zalały setki tysięcy listów. Z pisma Ministerstwa Cyfryzacji, skierowanego do Krajowej Rady Komorniczej, wynika, że ilość papierowych wniosków, złożonych na obecną chwilę, paraliżuje funkcjonowanie Zespołu Udostępniania Danych. Wydłuża to proces udzielenia odpowiedzi o wiele tygodni. Według Sławomira Szynalika, rzecznika Izby Komorniczej w Krakowie, większość tej korespondencji wysłano w czasie zamknięcia internetowego rejestru pojazdów, a wiele z próśb nie zostało rozpatrzonych do dzisiaj.

Robert Damski, komornik sądowy i członek zespołu ds. alimentów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich i Rzeczniku Praw Dziecka twierdzi, że od 12 listopada ubiegłego roku, kiedy to odłączono go od CEPIK-u, do marca br. złożył około 600 zapytań w formie papierowej. Na żadne nie otrzymał odpowiedzi. A trzeba zaznaczyć, że jest to jedyny, w miarę wiarygodny sposób, aby ustalić, czy dłużnik posiada auto zarejestrowane na siebie. Jeśli komornik nie dostaje odpowiedzi, to nie ma możliwości sprawdzenia w pełni jego majątku. Jest to problem przede wszystkim dla wierzycieli.

Windykatorzy w toku egzekucji ustalają majątek dłużnika podlegający zajęciu. Jak tłumaczy Monika Janus, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej, właśnie w tym celu składają oni zapytania m.in. do instytucji państwowych. Z formalnego punktu widzenia, jeśli nie otrzymają żądanych informacji na przesłane pismo drukowane, to mogą takie postępowanie potraktować jako nieuzasadnioną odmowę udzielenia odpowiedzi. W takiej sytuacji mają prawo nałożyć grzywnę. Odstępowano od tego ze względu na sytuacją związaną z wdrażaniem systemu CEPIK 2.

Jakub Bartosiak z Kancelarii Michrowski Bartosiak Family Office twierdzi, że jeśli komornicy nie uzyskali odpowiedzi na złożone zapytania, to nie mają wiedzy na temat tego składnika majątku dłużnika i nie mogą prowadzić z niego egzekucji. Jeżeli są inne części majątku, z których można egzekwować dług, jak wynagrodzenie, pozostałe ruchomości czy rachunek bankowy, to problem nie jest duży. W przeciwnym wypadku muszą oni ponownie składać wnioski o dane z ewidencji pojazdów.

Tylko elektronicznie

Ministerstwo Cyfryzacji w piśmie do KRK poinformowało, że od 13 maja 2018 r. dostęp do danych z bazy CEPiK 2 jest możliwy jedynie w formie cyfrowej, przede wszystkim w drodze teletransmisji danych. Urząd odwołał się do zapisów ustawy o Prawo o ruchu drogowym, w myśl których „dane zgromadzone w ewidencji udostępnia się w postaci elektronicznej za pomocą środków komunikacji elektronicznej na zasadach określonych w ustawie z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne”. Inne możliwości, jak tradycyjna korespondencja, są dopuszczone wyłącznie w wyjątkowych przypadkach, czyli realnie w sytuacji awarii platformy informatycznej, uniemożliwiającej korzystanie z usług online.

Monika Janus z KRK twierdzi, że to trudny temat, ponieważ wnioski zarówno papierowe, jak i złożone w trybie teleinformacyjnym wszczynają postępowanie administracyjne. W ustawie PoRD istnieje zapis o zakończeniu 12 maja 2018 r. okresu przejściowego pozwalającego na udostępnianie danych na zapytania złożone w formie drukowanej. W naszym odczuciu jest to wprowadzanie środowiska komorników w błąd. W tej samej ustawie wskazuje się, że w przypadku występowania do CEPIK-u na wniosek w każdej sprawie w dalszym ciągu jest przewidziana forma papierowa lub przez ePUAP, przy czym wśród uprawnionych są także komornicy sądowi. W innych artykułach nie ma o nich mowy.

Bez względu na wątpliwości, kancelarie, które po zakończeniu okresu przejściowego używają tradycyjnej korespondencji, najprawdopodobniej nie otrzymają pożądanych informacji. Jeśli wciąż nie korzystają z operacji cyfrowych, to miały dużo czasu, by zmienić ten stan rzeczy. Co więcej, Ministerstwo Cyfryzacji na swoich stronach poprosiło komorników o wycofanie zapytań papierowych i ponowienie ich elektronicznie. Zdaniem Jakuba Bartosiaka, w przypadku zapytań złożonych przed wejściem w życie nowych przepisów forma pisemna jest dopuszczalna, jednak w postępowaniach egzekucyjnych chodzi o skuteczność działania. A tę można osiągnąć, ponownie korzystając z dostępu do CEPiK-u przez sieć.

Robert Damski, wcześniej wspomniany komornik sądowy, twierdzi, że dostał zalecenie z biura tej platformy w Ministerstwie Cyfryzacji, by wycofać dotychczas wysłane zapytania i jeszcze raz złożyć je elektronicznie. W przeciwnym razie musi liczyć się z kolejnymi opóźnieniami w bieżącym udostępnianiu w trybie papierowym. Rozumie przez to, że co prawda nie musi zastosować się do zaleceń, ale nie ma też wielkich szans na uzyskanie odpowiedzi w dającej się przewidzieć przyszłości. Uważa przy tym, że ani jego, ani klientów nie stać na takie ryzyko.

Są również plusy. Poza szybkością obsługi, niższymi kosztami i skutecznością działania jest jeszcze jeden argument za przejściem na usługi online. To bezpieczeństwo przesyłu informacji i unormowania RODO. Jak podkreśla rzecznik Krajowej Rady Komorniczej, tryb papierowy oznacza, że wiele osób uzyskuje dostęp do szczegółowych danych osobowych, informacji o prowadzonym postępowaniu egzekucyjnym i stanie majątkowym dłużnika. To stwarza ryzyko nieuprawnionego wglądu w dane wrażliwe. Natomiast zabezpieczenia stosowane w komunikacji internetowej, jak certyfikat personalny czy automatyczne wykorzystanie systemu bez udziału osób po stronie administratora, gwarantują, że informacje pozyska jedynie uprawniony przedstawiciel kancelarii komorniczej. Takie rozwiązanie leży w interesie wszystkich zainteresowanych.

Źródło: Monday News


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2018 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.