To amerykanskie "przykladanie wiekszej wagi do zabezpieczania swoich sieci" sprowadza sie miedzy innymi do tego, ze jesli jakis serwis znajduje sie na serwerze w USA, to czesto pojawiaja sie problemy z wysylaniem LEGALNYCH mailingow, ktorych adresy zbierane sa metoda "double opt-in" (podwojnego potwierdzenia) i z zachowaniem zasad antyspamowych. Dlaczego? Bo zwyczajnie zamiast tepic spamerow (z ktorych czesc i tak wykorzysta sobie aplikacje z wlasnymi silnikami SMTP) ustawiaja limit "ile wiadomosci moze wyjsc z serwera w ciagu godziny. I jak idzie jakas wieksza subskrypcja, to 90% jej zawartosci znika w cyberprzestrzeni.