No właśnie.Ja bym nie rejestrował bliźniaków tylko po telefonie lub wrogim przejęciu bliźniaczych nazw obstawiłbym na kilka lat opcję na domenę i w ten prosty sposób umożliwiłbym jakimś jełopom wieloletnie opłacanie domen których po zwolnieniu nigdy nie zechcę wykupić.A 3 lata opłacania kiedy ja wsiądę na opcję to trochę będzie bolało...Ajajaj..
Robi sie to tak. Takiemu delikwentowi mówimy szefa niema prosze zadzwonić za godzinę. A w tą godzinę zastanawiamy się co zrobić. Albo sprawę olewamy wtedy dla własnej satysfakcji mówimy szefa nie ma proszę za godzinkę spróbować. Albo sobie domenkę łykamy na wolnym rynku w pierwszej lepszej uczciwej firmie po normalnej cenie jak jest nam do czegoś potrzebna.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.