Pobieraczka to raczej bym wrzucił do jedego wora z bsa i innymi tego typu organizacjami co żerują na piractwie zastraszając. Znajomy opowiadał że kiedyś sie zarejestriował w pobieraczku i potem tylko dostawał wezwania do zapłaty za abonament i straszenie komornikiem. Co najbardziej śmieszne nawet nic nie udało mu się ściągnąć nielegalnego, nie wiem czy przez nieudolność czy przez to że ten cały pobieraczek to tzw. fejk.
Jak Pan określi Panie Marcinie pobieranie copylewies od sprzedanych nosników? Pomijając fakt,że wrzuca się do jednego wora nośnik kupiony,by zrobić backup zdjęć z aparatu czy dokumentów z tym użytym do archiwizacji materiału z sieci to czy sam fakt copylewies (zgodnie z założeniem ich wprowadzenia) nie podpada pod paserstwo ? (oczywiście cały czas zakładając ,że ktoś uwierzył że ściągnięcie=kradzież do tego zgodnie z definicją niejakiego wydry gorsza od morderstwa)
ps.Przykład osób tłumaczących audio z napisy.org też pokazuje,na ile oderwane od rzeczywistości jest prawo...
ps2. Neutralności w sieci NIE MA.

Panie Marcinie - rozumiem, że pojawi się Pan na debacie MAiC 5 marca? Rejestracja tylko dzisiaj!
http://mac.g(...)5-marca/
jakie znów piractwo ???
o jakim znów "piractwie" piszecie ??? świętym prawem każdego z nas odkąd istnieje cywilizacja, jest zrobić na własnej ziemi i z własnego materiału to samo, co sąsiad zrobił na jego ziemi i z jego materiałów..., i vice versa, a kopiowanie nie jest żadnym piractwem, lecz jednym z podstawowych motorów rozwoju cywilizacji od samego początku jej istnienia, dlaczego akurat teraz ma być inaczej ? w sieci nie ma kradzieży ! w sieci to można ukraść co najwyżej... prąd albo ryby, więc radzę odrobić lekcję z historii prawa, własności i z normalności, nie nazywać okradanych na potęgę złodziejami i nie robić ludziom wody z mózgu...
ta rejestracja niestety nie działa...
ta rejestracja niestety nie działa...

A wysłałaś, droga kuzynko, mail na podany adres? Jeżeli zmieściłaś sie w limicie osób to dostaniesz zwrotny o przyjęciu. W innym przypadku - next time. :)
mail poszedł punkt 15.00 i nic, żadnego potwierdzenia do tej pory...

"Czy nie jest to bardziej oburzający rodzaj piractwa niż korzystanie z P2P przez osobę indywidualną?"
Skoro już prawdzie głęboko w piękne oczęta patrzymy - indywidualni "piraci" są ścigani głównie nie dlatego że są piratami, ale dlatego że są indywidualni. A więc często mniej świadomi swoich praw, z mniejszą liczbą pieniędzy na ewentualnego prawnika, czy z brakiem działu PR który "przywali" ścigającemu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.