Patologia w czystym wydaniu. A potem dziwią się, że ludzie wolą ściągnąć film z internetu.
Z kolei sprawa DRM to fakt uderzają one tylko w osoby, które zakupią treści w sklepie, bo "źli" piraci i tak mają wersje bez DRM. Co do MPAA i RIAA to takie organizacje nie powinny istnieć marnują tylko pieniądze na walkę z "złymi" piratami tak samo jak co poniektórzy twórcy zamiast po prostu uatrakcyjnić swoją ofertę chociażby cenowo.

Dokładnie ten sam problem poruszyłem na debacie rządu z internautami, w sprawie ACTA. Oczywiście strona rządowa nie potrafiła odpowiedzieć poza "Zostawmy to na póxniej...", a gdy nadeszło "później", zakończyło się to odpowiedzią "Musimy się przyjrzeć tej interpretacji", czyli innymi słowy "tu nas macie, ale i tak nic z tym nie zrobimy, a najlepiej to zapomnijcie to" ;)
Osoby legalnie kupujące filmy i gry są zawsze poszkodowane. Mam oryginały filmów pixara i niestety muszę korzystać z pirackich kopii - oryginały leżą ładnie na półce i promieniują zaje*ścią. Dlaczego z piratów? Bo oryginalna płytka domyślnie uruchamia nie film który dziecko chce obejrzec, tylko jakiś dokument po angielsku z napisami. Żeby uruchomić film, trzeba przeklikać się przez menu wybierając język polski bez napisów, potem uruchomić odtwarzanie. Pirat tego problemu nie ma - od razu uruchamia mi się polska wersja. Podobnie mają ci którzy kupują oryginalne gry - zabezpieczenia uniemożliwiają czasami poprawne uruchomienie gry, nie mówiąc o manipulacji sprzętem.
Wobec tego uzytkownicy winni domagac sie dwoch kopii/sztuk w cenie jednej, aby byc przygotowanymi na wypadek problemow z jednym nosnikiem.
Obawiam sie jednak, ze to byloby takim organizacjom bardziej nie w smak, bo daloby do reki ludziom lamiacym prawa autorskie legalny drugi nosnik, ktorym mogliby obracac w handlu chyba, ze bylby zabezpieczony informacja, ze to kopia.
Naturalnie nic takiego sie nie stanie, bo absolutnym priorytetem takich organizacji sa wplywy ze sprzedazy/tantiem.
Najlepszym sposobem na zmniejszenie roli takich organizacji jest uczynienie je zbednymi - zakup tresci w formie cyfrowej w innych zrodlach, bojkot tresci masowych i niekupowanie czegokolwiek, co ma zwiazek z tymi organizacjami.
Wazne byloby rowniez wspieranie niezaleznych artystow np na licencji CC.
Problem tkwi jednak w masowej swiadomosci wspolczesnego czlowieka, ktory jest konformista, podaza za wszelkimi modami, jest konsumentem kultury masowej, a wylaczenie z niej traktuje jak wykluczenie. Nie ma on na tyle niezaleznosci i wlasnej tozsamosci, by samodzielnie decydowac o wlasnych gustach, upodobania, aby je odnalezc wsluchujac sie w siebie, wiec konsumuje to, co mu sie narzuci poprzez media.
Zrobie tu reklamę strony, na której znajdują się filmy dokumentalne http://alterkino.org/
I już możemy się w pewien sposób uniezależniać od masowego prania mózgu i portfela.
Dzieki, zawsze to jedna pozycja wiecej jako alternatywa.
Warto jednak zauwazyc, ze to, co okresla sie czesto mianem "mediow niezaleznych" jest w istocie skupiskiem paranoikow o pogladach prawicowych, ktorzy staja w opozycji do wszystkiego, co sie aktualnie dzieje. W tym gronie silnie aktywna jest rowniez frakcja spiskowa, a wiarygodnosc calemu towarzystwu psuje od zawsze frakcja "ufo", "ezoteryczna", itd. Banda niepowaznych ludzi, ktorzy osmieszaja czesto sensowne inicjatywy poprzez wciskanie swoich absurdow pomiedzy sensowne tresci.
Masz rację, szukanie wielkich spisków, UFO i innych bzdur to pewna grupa, od kótrej należy się odseparować.
Ale sami możemy wybrać sobie w co wierzyć, paranoicy będą wierzyć w paranoje, logicy w logikę ect. Osobiście nie namawiam do wierzenia w nic. Zalecam urzywanie głowy, zarówno do okgądania dokumentów, a zwłaszcza politycznych informacji, gdzie większość treści jest między wierszami, albo jest odpowiednio wypaczona, dla osiągnięcia pewnych efektów.
Zgadzam sie z toba. Niezaleznosc w mysleniu jest najwazniejsza. Wprawdzie czesc osob przechodzi z "wierzenia mediom masowym" na "wierzenie mediom alternatywnym", jednak mozna sie zastanawiac, czy jest to mniejsze zlo, prawdopodobnie mniej na tym straca.
Inna rzecz, ze czesc tresci - jak na polecanej przez ciebie stronie - pochodzi z mediow masowych, jak Planete, jednak stoi w opozycji do ogolnych twierdzen spotykanych w tych mediach, stad warto sie nad nimi pochylic i zastanowic.
Dzieki i pozdrawiam


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.