znajomosc ngielskiego na poziomie dobrym co to oznacza ?? mzona wladac na poziomie dobrym na poziomie basic moze umiec wladac na poziomie pre-intermediate lub mediate czy upper-mediate a moze trzeba miec FCE tu by sie przydala specyfikacja np ze kandydat ma umiec wladac jezykiem np na B1 czy B2 no i bylby od razu jasne czy sie sprosta czy nie ....

Ależ to ostatnie wspomniane nie jest archaiczne. Wiele osób uważa, że zna się na komputerach i ich obsłudze, ale gdy przychodzi co do czego to jest załamanie rąk i telefony do informatyków bo "coś nie działa". Ja rozumiem, że problemy może mieć osoba starsza, nie obeznana z technologiami, ale jeśli do skonfigurowania klienta poczty woła osoba mająca 25 lat to jest to już niezbyt śmieszne. Już nawet nie mówię o tym, że trzeba takim ludziom pokazać jak skadrować grafikę czy oduczyć stylowania dokumentów w edytorze tekstowym z użyciem entera i spacji. I te osoby naprawdę uważają, że ich obsługa komputera jest na poziomie dobrym lub bardzo dobrym. Takich kwiatków jest więcej. Jeśli ktoś pisze, że biegle korzysta z pakietu office a jego CV podesłane w doc po włączeniu elementów niedrukowalnych aż roi się od nich, to od razu można go odrzucić. Takich "testów" jest więcej.

No bez żartów. Jeśli przykładowo ktoś nie ma FCE, a leci tekstem tak, że niejednego z Secondary by zagiął (a znam takich) to go od razu dyskwalifikują? Skądże :) Tu wystarczy chwilka rozmowy i widać wszystko. Ja przykładowo nie mam żadnego certyfikatu z angielskiego, ale spędziłem za granicą wiele miesięcy i jeśli jest jakiś telefon czy mail z zagranicy to mi, lub kumplowi biurko obok, od razu człowieka dają do obsługi. Jako jedyni chyba bowiem płynnie potrafimy rozmawiać w innym niż polski języku. A jak wspomniałem, żaden z nas nie ma nawet najprostszego certyfikatu, choć z naszą znajomością mielibyśmy prawdopodobnie w ręku: pierwszy, drugi, techniczny oraz być może biznesowy.
Agencje posrednictwa pracy - porazka, strata czasu i zlo niekonieczne.
Co ciekawe, gdy pracodawcy stawiaja absurdalne wymagania, to mowi sie o wysokim poziomie. Gdy zas pracownik osmieli sie zazadac podstaw, to mowi sie o "rozpieszczeniu mlodych ludzi, ktorzy na starcie chca zbyt wiele".
Zenujace.
Jesli ktos przesyla CV w DOC[x], to od razu mozna go odrzucic. Standardem jest PDF.
A niby dlaczego mam kupować dodatkowe oprogramowanie do tworzenia pdfów? Bzdura.
A po co kupować dodatkowe oprogramowanie? Z tego co wiem to jest darmowy "sterownik drukarki" co drukuje do PDFów a poza tym OO od kilku lat ma opcję konwersji dokumentu do PDF, tak samo jak programy z pakietu MS Office (np. Publisher jest lepszy do robienia CV niż Word i można od razu do PDFa zapisać).
Zaletą korzystania z PDFów lub XPSa jest to, że na każdym komputerze będą wyglądać tak samo.

Standardem ?
Raczej bardzo popularnym formatem, tuż za .doc (w obszarze formatów przyjmowania CV, itp.).
Osobiście wolę .odt, ale ludzie mają z nim "problemy". Raz nawet poproszono mnie o dosłanie CV w .doc, bo: "się (.odt) nie otwiera".
W MS Office pewnie nie...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.