
W Polsce jest podobnie. ZAiKS odmówił ochrony twórczości (odmowa rejestracji) Dr. Hackebusha ze względu na nadmiar bluzgów :)
http://rozry(...)973.html
Większość amerykańskich filmów nie ma nic wspólnego z ich własną definicją tego, co podlega ochronie z tytułu prawa autorskiego. A ponieważ ich filmy podlegają de facto tej ochronie, to i pornografia powinna podlegac ochronie prawa autorskiego. Niektóre filmy sa naprawdę na niezłym poziomie. A przy okazji. Może by tak definicję prawa autorskiego i tego, co ma chronić, przenieść z amerykańskiego gruntu na nasz polski?

"...stanowią sztukę..."
Niektóre przejawy sztuki współczesnej, są ohydniejsza od 2girls1cup, więc...
"...promują naukowy postęp lub stanowią sztukę...".
Tej definicji nie znałem.
Swoją drogą znowu jest zagwostka,bo i pojęcie sztuki i pornografii jest względne - każdy rozumie to inaczej.
Jak pod sztukę podciągnęli większość współczesnych tzw produkcji filmowych czy gier ? (bo naukowego postępu to to na pewno nie promuje).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.