To jest ten sam Jarosław Zieliński, co jest pisowskim posłem Zielińskim? Jarosław-sekretarz-stanu-w-Ministerstwie-Edukacji-i-Nauki-Zieliński?
Panie pośle - ktoś w was jeszcze wierzy? Ktoś wam ufa? Panu i tej całej reszcie orłów, co nie potrafiła jednej kadencji wytrzymać?
Tak sobie to czytam i też się zastanawiam,co pan poseł brał...Czy oni naprawdę bez używek wygadują takie bzdury???
Nazywanie terrorystami kilkadziesiąt tys ludzi (mówię tylko o protestujących na ulicach: przecież pół miliona podpisów na fb to "zaledwie" 10% społeczeństtwa,wliczając w to tych,co jeszcze głosować nie mogą) pozostawię bez komentarza... Zaczynam być za tym,by naszych nietykalnych "wybranych" zacząć (finansowo lub penitencjarnie) rozliczać za wypowiedziane słowa. Poważnie.
" Jak będzie taka rewolucyjna wola zbiorowego Guy Fawkesa, to możemy z ACTA wystąpić. " - pytanie brzmi czy rząd który mówi ,że liczy się z opinią obywateli powinien był podpisywać dokument w Tokio kiedy to " rewolucyjna wola zbiorowego Guy Fawkesa " już wtedy wyraźnie wyraziła sprzeciw ?
" Największym zwycięstwem protestu jest pokazanie słabości rządu, który się ugina przed terrorystami z Anonymous i ich polskimi sojusznikami. " - z tego co ja widziałem to Premier stał twardo w obliczu atatków na strony - ugiał sie dopiero po fali protestów obywateli lub " polskich sojuszników terrorystów z Anonymous " ( kiboli brak ? ). Straszliwą zaprawdę jest sytuacją, w której rząd musi brać pod uwagę opinie wyborców prawda ?
" Nie chcemy nic zmieniać w tych ustawach - prawie autorskim, ochronie prywatności i handlu elektronicznym - a przynajmniej nie ma takiej woli. " - liczy Pan na to, że uwierzymy na słowo ?
" Żaden rząd przez następne dwanaście lat nie zmieni nic w żadnej z tych ustaw po tej skali protestów, bo chce być dalej wybierany. Protesty i włamania skutecznie zacementowały stan praw autorskich w Polsce, lepiej niż ACTA. " - czy chce Pan powiedziec ze taka wola przed ACTA była ? Ktoś planował na ten temat debate publiczną zanim jeszcze usłyszeliśmy o ACTA ?
NIEBEZPIECZENSTWO!
UWAGA! Porozumienie ACTA nie tylko wprowadza cenzurę internetu jaka dotychczas była tylko w Chinach i daje rządowi i korporacjom możliwość zatrzymania i uciszenia bez dowodów każdego kto jest dla nich niewygodny. To porozumienie zakazuje wszystkich zamienników markowych produktów. Np. nie będzie zamienników drogich części samochodowych, tonerów do drukarek, ubrań i wielu innych... pomyślcie o ile pieniędzy więcej będzie trzeba przez to wydać, a to dopiero początek.
reszte artukulu przeczytaj na moim blogu
http://barylo.blog.onet.pl/
"Porozumienie ACTA nie tylko wprowadza cenzurę internetu jaka dotychczas była tylko w Chinach i daje rządowi i korporacjom możliwość zatrzymania i uciszenia bez dowodów każdego kto jest dla nich niewygodny" - w tej notce blogowej zapewne to udowadniasz cytowaniem ACTA i odpowiednich przepisów z niej czy mam nie czytać i z miejsca uznać że piszesz bzdury?
Ach, czyli jednak nie pan poseł?
"Nie chcemy nic zmieniać w tych ustawach - prawie autorskim, ochronie prywatności i handlu elektronicznym - a przynajmniej nie ma takiej woli."
Ależ owszem, chcemy. Trzeba naprawdę szerokim łukiem omijać Internet, by nie dostrzegać tej woli. Poza siecią ta wola zamanifestowała się na przykład dwoma miejscami w Europarlamencie dla Partii Piratów. Taką wolę wyrażają też muzycy, pisarze i producenci oprogramowania.
"Jak będzie taka rewolucyjna wola zbiorowego Guy Fawkesa, to możemy z ACTA wystąpić"
Uwielbiam takie argumenty. Problem w tym, że oddawać wolność po kawałeczku jest dość łatwo i wygodnie, ale odzyskiwanie jej w takich samych porcjach to już pot, krew i łzy (od gazu). Kiedy Amerykanie zaczynali swoją "wojnę z terrorem", prześwietlano im tylko torby na lotniskach. Dziś potulnie ściągają skarpetki, są obmacywani przez funkcjonariuszy, robi się im prześwietlenia całego ciała, każdego można zatrzymać bez podania powodu. Jakoś nie sądzę, że Barack-Pokojowy-Nobel-Obama w najbliższym czasie miałby ogłosić, że wojna skończona i wracamy do rutynowego sprawdzania bagażu.
"Protesty i włamania skutecznie zacementowały stan praw autorskich w Polsce, lepiej niż ACTA."
Wręcz przeciwnie, ludzie zaczynają rozumieć, że prawa autorskie nie zostały wykute na kamiennych tablicach przez boga szołbiznesu, że wolno nad nimi dyskutować.
"Rząd pokazał, że nie wierzy w rozsądek Sejmu"
No, ja też nie wierzę. Ale właśnie dlatego mamy trójpodział władzy, bo już dawno zrozumiano, że nie wolno polegać na rozsądku jednej instytucji.
"Ależ owszem, chcemy. Trzeba naprawdę szerokim łukiem omijać Internet, by nie dostrzegać tej woli. Poza siecią ta wola zamanifestowała się na przykład dwoma miejscami w Europarlamencie dla Partii Piratów" - ja mówię o Polsce i polskiej ustawie. Pokaż mi proponowane zmiany i wybijanie szyb w ich poparciu, jak z ACTA.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.