Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~jkmfan

    W większości popieram. Zdaje się że w konstytucji (pierwszej) USA czy innych wówczas przepisach było, że ochrona własności i patentu trwa 3 czy 4 lata, z możliwością wydłużenia do 7 ale za opłatą, rosnącą z roku na rok. I to jest dobre. Zanim artysta czy wynalazca stworzy coś nowego to ma tantiemy. Coraz większe roczne opłaty posiadacza za patent zniechęcają do trzymania go i jest uwalniany = kto chce używa = szybki postęp technologiczny itp.
    To wszystko i wiele więcej wolności ma w programie Janusz Korwin-Mikke.

    02-02-2012, 13:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Exverxes

    Prosiłeś o opinię, więc Ci napiszę.

    Walczę przeciw ACTA, stałem pod pałacem prezydenckim i starałem się coś zmienić, ale wiesz... z Tobą się nie do końca zgadzam. Problem jest znacznie głębszy i poważniejszy niż się z pozoru wydaje. Jest tak, ponieważ obie strony sporu mają rację. Problemem nie są artyści, nie są również piraci. Problemem są megakorporacje. Znam przypadek artysty, który dzieli się swoją wiedzą w postaci wideo-kursu rysunku. W momencie gdy ten kurs został umieszczony w sieci, jego dochody spadły o 75%, a warto zaznaczyć, że było to jedyne źródło dochodów w jego rodzinie. Nie dorobił się wcale na tym, nie miał z czego odkładać, bo nie jest gwiazdą, ale jego ciężka praca jest obecnie rozdawana za darmo. (Polecam przeczytać: http://www.alien(...)ink.html) Na drugim końcu tego równania mamy dzieciaka, studenta, czy kogoś kto zarabia średnią krajową lub mniej i wydanie 100 pln na sztukę (w takiej czy innej postaci) po prostu nie mieści się w budżecie rodzinnym. Ważniejsze jest jedzenie, podręczniki, śpioszki, czy bilet miesięczny. Czy to oznacza, że należy takich ludzi wykluczyć? Nie stać cię, to z tobą nie rozmawiamy? A gdzie w tym wszystkim są megakorporacje? Cóż, one pochłaniają masę pieniędzy które nie trafiają do artysty, jednocześnie podnosząc koszt jego twórczości i powodując, że ludzie szukają innych źródeł dostępu do sztuki niż źródła stricte legalne. Jednocześnie, mają kupę kasy na zabezpieczanie swoich interesów.

    Problem polega jednak na tym, że każdy chce żyć, a najlepiej na rozsądnym poziomie. Dotyczy to zarówno "pirata" jak i artysty czy, "artysty". Artysta jest zły, bo uważa, że nie dostał wynagrodzenia za swoją pracę (ciężką pracę), jego fan jest niezadowolony, bo uważa, że artysta za dużo żąda za swoją pracę. A prawda jak zwykle leży po środku. Kupisz płytę za 10PLN? Kupisz... a jak się spodoba, to kupisz jeszcze dwie, bo 10PLN to nie jest majątek. Jak płyty będą za 10PLN, to jeżeli lubisz danego wykonawcę, to będziesz wolał zapłacić za jego płytę, tylko dlatego, że go lubisz i dlatego, że Ciebie to i tak wiele nie kosztuje. Jak dużo osób tak pomyśli, to nagle się okaże, że artysta mniej kasy nie dostanie. Tylko, jak płyta będzie po 10PLN (a mp3 w sieci po 1PLN), to gdzie jest zysk dla korporacji?

    Podsumowując... nie piraci, nie artyści tylko korporacje są problemem i wyzywanie się nawzajem nie jest właściwym kierunkiem.
    Nikt nie lubi być okradany, a obie strony właśnie tak się czują. Warto się zastanowić nad rozwiązaniem które zadowoli obie strony, a nie szczuć się nawzajem.

    02-02-2012, 13:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Akrub

    Mapka zbliżających się protestów przeciw ACTA:
    http://www.media(...)901.html

    02-02-2012, 13:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~leon

    "każecie sobie płacić następne profity i następne, i następne."

    To własnie jest najgorsze. Za raz wykonana prace chca nie 2 lecz 50 wyplat i to 70 lat po smierci. Panie Holdys - po to pan nagrywasz i udostepniasz np teledysk aby ludzie przyszli na koncert i wtedy Pan zarabia. Reszte nalezy traktowac jako inwestycje aby ludzie uslyszeli i raczyli przyjsc na ten koncert. Nie koncertuje pan to i nie zarabia. Prze muzyka cyfrowa artyusci aby przezyc musieli dawac koncerty i jakos dawali sobie rade. Patrz pan na Jelonka wydal dotad tylko 2 plyty - bo na wiecej nie ma czasu tyle koncertuje i zarabia.

    02-02-2012, 17:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~abc
    [w odpowiedzi dla: ~Exverxes]

    No wlasnie. Tu jest wlasnie ukryty myk po co jest ACTA. Niby do walki z podrobkami ale czy na pewno? Chodzi o patenty i interesy wielkich korporacji. Zauwaz ze Niemcy nie podpisaly ACTA niby z powodow proceduralnych ale prawda jest szersza.

    Ameryka dawno temu utopila sie z patentowym szambie, tylko ze ona nie obowiazuja poza USA. Powstaly wielkie korporacje, ktore zarabiaja na marzach i innych. Zauwaz tez, ze Chiny tez wykupuja patenty.
    W europie nie ma nic z tych rzeczy. Dlatego pozostale kraje wprowadzaja rozne porozumienia tylnymi drzwiami tak zeby zainteresowanie bylo male, a sprawa zalatwiona bez dyskusji.

    Na pewno patenty lekowe. Wiadomo ze sa tansze odpowiedniki, a tak to sie wytepi cala konkurencje bo nie bedzie juz odpowiednikow. Wiadomo kto na tym straci a kto zyska...

    Druga sprawa to tzw "prawa autorskie". Nie od dzis wiadomo ze czesc korporacji rosci sobie jakies prawa do oprogramowania opensource. Nie od dzis wiadomo, ze Niemcy sa duzym producentem. U nas jak zwykle... Byl Gates w Kraju, spotkal sie z L.Dornem i po tym fakcie wiekszosc urzedow miast zainstalowalo windowsy na swoich serwerach.
    Co do filmow, muzyki, ksiazek to wiadomo przeciez ze autor dostaje niewiele (grosze) a wiekszosc zysku zabiera wydawca. Moja kolezanka napisala ksiazke. Kosztuje 40zl w ksiegarniach. Choc sprzedalo sie juz pare tys sztuk to ona dostala pare setek tylko. Podobnie jest przeciez z muzyka, filmami. Ale wydawcy/wytwornie chcieli by zeby ludzie placili za uzywanie od sztuki... stad jakies glupie DRM a najlepiej jakby internetu nie bylo. Wtedy wszystko zostaje po staremu i ukrywa sie pod plaszczykiem nagrania, tloczenia, okladki. W sieci tych skladnikow juz nie ma...

    No i na koniec ACTA wprowadza dodatkowa policje ponad krajowym prawem. ACTA wyraznie mowi ze ISP ma obowiazek ujawnic posiadaczowi praw autorskich dane klienta do ktorego zachodzi podejrzenie ze zlamal jego prawa autorskie. Skonczy sie to tym, ze prawnicy korporacji wysla mu fakture z wysoka kwota i grozba ze jak nie zaplaci to sprawa trafi do sadu. Wiele osob wystraszonych procesem zaplaci . Takie sprawy przeciez byly juz naglasniane.
    Poza tym ACTA nie przewiduje zadnych odszkodowan odnosnie nieuzasadnionych podejrzen. Nie mowi tez przed jakim sadem mozna sie odwolywac. Krajowym? USA? Co ma krajowy sad do zagranicznej firmy?
    Obawiam sie ze chodzi o sad w USA czyli to, co bylo z tym Brytyjczykiem co za linki zostal posadzony o dystrybucje. Mimo ze prawa UK nie zlamal to w USA mu grozi 10 lat. Oczywiscie USA wystapily do UK o extradycje tego czlowieka.

    02-02-2012, 17:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~edek

    dzięki p2p rośnie popularność artystów pana tez panie H darmowa reklama zjawiska typy Adele nie miały by miejsca ,a przynajmniej nie tak lawinowo a co za tym idzie wzrost sprzedaży na nośnikach .
    gdy by nie p2p to obsługę programów typu PS znało by kilku panów z tv ,a tak każdy nastolatek ma w jednym palcu firma od PS ma się dobrze kolejek po PS za 2tys nie będzie nigdy. To nie ludzie są piratami ale technologie np zgrywanie na cd - zabronić ?

    04-02-2012, 13:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Soso

    A ja proponuję uchylić wszystkie przepisy chroniące własność. Nie od dziś wiadomo, że własność to kradzież. Przepisy nakazujące karać złodziejstwo to ochrona grupy posiadaczy z pokrzywdzeniem nie-posiadaczy. Wprowadźmy powszechną kolektywizację i gospodarkę nakazowo-rozdzielczą ku ogólnemu rozwojowi społeczeństw. Dla przykładu - dlaczego posiadacz samochodu ma z niego korzystać a ja nie. Gdybym mógł wziąć sobie jego auto, ludzkość tylko by na tym tylko skorzystała, gdyż moje idee o wiele szybciej docierałyby do nieświadomego ludu. Rewolucję proponuję zacząć od autora tekstu. Niech odda mi swoje płyty i książki (jeśli takie posiada), abym mógł je następnie dalej rozpowszechniać. Już niedługo nastanie nowy wspaniały świat.

    04-02-2012, 14:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gharou
    [w odpowiedzi dla: ~Soso]

    Ale kolega sprytnie to sobie wykoncypował. Jest jedno "ale". Dobra materialne, po wspomnianej przez kolegę kolektywizacji, znikają ze stanu posiadania dotychczasowego właściciela - ergo, ktoś realnie traci. Dobra niematerialne natomiast, w żaden sposób nie pozbawiają ich twórcy czegokolwiek poza domniemanym zyskiem. Temat był wałkowany milion razy, więc nie będę się powtarzał i powiem krótko. Kopiowanie to kopiowanie - nie kradzież.

    04-02-2012, 20:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Volvox

    Żeby poważny portal publikował listy jakiegoś nastolatka, który chyba nigdy dnia nie przepracował. Marna prowokacja albo trolling to jedyne co przychodzi mi na myśl.

    06-02-2012, 12:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~twórca tegoż listu

    Posługując się cytatem: "Obrażać możesz, ale higienę zachowaj!...". Jeżeli nic konstruktywnego Pan nie ma do powiedzenia to poco bulkać?

    09-02-2012, 08:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~htmmd

    Po "Sprawa ukrywania się przestępców" to już tylko bełkot...

    17-02-2012, 01:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy