a wracajac do tematu - microsoft nie popiera SOPA - szczerze bym sie zdziwil, gdyby otwarcie poparl.
Microsoftowi piractwo jest jak najbardziej na reke. To jest w pewnym sensie ich karta przetargowa - cala rzesza uzytkownikow, ktorzy nie zamierzaja placic za software.
Dokladnie dzieki masowemu piractwu przez ostatnich nascie lat microsoft zawladnal rynkiem PC i stal sie "jedynym slusznym systemem".
Notabene zysk microsoftu z licencji na system operacyjny - od klientow indywidualnych - to statystycznie pomijalna czesc przychodu. Gros uzytkownikow w dalszym ciagu jest w pelni usatysfakcjonowana z uzytkowania windows xp - produktu sprzed 12 lat...
Ustawa sama w sobie nie jest zła i jej zamiar jest oczywisty i słuszny. Jednak sposób w jaki ma ona egzekować prawo jest błędny.
Według SOPA ma powstać lista stron łamiących prawo, strony te nie będą serwowane przez silniki wyszukujące.
Jednak jest pewien problem o który się właśnie rozchodzi.
Wyobraź sobie że masz bloga lub forum i jeden z użytkowników wlepi link do strony spamerskiej lub pirackiej. System wykryje tego linka i automatycznie Twoja strona trafi na czarną listę (ponieważ wskazuje na strony łamiące prawo).
Każdy kto prowadzi strone www i ma dużą liczbę wejść wie że nie ma fizycznej możliwości kontrolowania każdego postu.
Tawet jeśli Twoja strona jest typowo statyczną i osobistą www, wystarczy że ktoś zgłosi ją jako niebezpieczną i automatycznie trafi ona pod lupę. W tym samymm czasie, aż do wyjaśnienia strona nie będzie serwowana przez wyszukiwarki.
SOPA i PIPA są ustawami potrzebnymi ale na tym poziomie dopracowania są nie do przyjęcia. Straty powstałe w wyniku ich wdrożenia sięgną miliardów dolarów (i prawdopodobnie większość strat poniosą strony dobrej jakości przypadkowo umieszczone na czarnej liście).

Jedno jest pewne. Mamy koniec wolnego przepływu informacji przez planowaną ustawę.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.