Te organizacje chyba już dawno zapomniały do czego zostały powołane. I tak zamiast ochrony praw autorskich mamy wojnę na wyłudzenie jak największej kasy i to od pojedynczej osoby. Albo pracują tam ludzie, którym zależy tylko na forsie, albo to po prostu zwykli idioci. Przykre.
Nie wiem dlaczego to robią, jeszcze niedawno zadowalały się mniejszymi, ale realnymi zyskami: sprawy nie trafiały do sądów w zamian za mały haracz; większość płaciła.

Bardziej to wygląda na pokazówkę - organizacjom powoli (albo i coraz szybciej) grunt usuwa się spod nóg i chcą pokazać jak bardzo można oberwać za zbrodnię dzielenia się plikami...

"...żądanie przedstawienia dowodów poniesienia faktycznych strat jest niezrozumiałe."
No bo przecież oni mówią że mają wielo(wstaw odpowiedni liczebnik) straty, wiec mają wielo(wstaw odpowiedni liczebnik) straty.
"...Organizacja zgadza się ze stanowiskiem RIAA"
Nic dziwnego, macki przemysłu rozrywkowego to nie urzędy UE gdzie jeden jedno, drugi 180 st od niego.
"Jej zdaniem znacząco zmieni to podstawy ochrony praw autorskich."
A tego oczywiście być nie może, chyba że na korzyść przemysłu.
"...udostępnianie [...] Zdaniem stowarzyszenia jest to tym samym, co rozpowszechnianie."
Czekam kiedy sprzedawcy noży będą "wsadzani" za podżeganie.
Moim zdaniem RIAA i bogacze oszaleli na punkcie piractwa. Powinno się obniżyć i to znacznie ceny płyt z muzyką, oprogramowaniem i nie tylko. Nie trzeba być ekonimistą i jasnowidzem, policjantem, że takie działanie bardzo skutecznie obniży skale piractwa. Jest to w/g mnie najbardziej skuteczna ochrona przed wzrostem piractwa. Swoją drogą Koncerny windują niemiosiernie ceny, bo artyści żądają horrendalnych cen. Jeszcze do tego żyjąc w Polsce gdzie zarobki są jałmużną. Oczywiście zawsze się znajdzie ktoś kto będzie kradł nawet za grosze, a to wtedy to już nie miałbym nic przeciwko karaniu takich osób. Ale na miłość boską :) nie nakręcajmy kolejny już raz machiny nabijania kieszeni złodziejom "wywindującym " cen bez podania przyczyn, jak to miało już miejsce parę lat wstecz, gdzie ktoś nagłaśniał (ja wiem i wy wiecie, że to bardzo znana firma na literę M) o domniemanych niespodziewanych najściach policji do mieszkań "piratów". Po takiej akcji ceny systemu (znanej firmy na literę M) wzrosła niemiłosiernie!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.