Pomylono tu najwyraźniej znaczenie terminów takich jak dystrybucja i system operacyjny.
Bo jak się to czyta to można odnieść wrażenie, że HP napisało Linuksa od podstaw i dopiero teraz przekaże go społeczności.
A tak naprawdę chodzi jedynie o to, że zarzucają rozwój swojej dystrybucji.
Dystrybucja składająca się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy programów i bibliotek nie jest systemem a jedynie system zawiera.
Programy takie jak firefox (czy dowolna inna przegladarka), frozzen-bubble (lub dowolna inna gra) libre office (lub inny pakiet biurowy) czy VLC (lub dowolny inny odtwarzacz) nie są częścią systemu operacyjnego a jedynie dystrybucji.
Nie są nimi nawet programy takie jak make czy gcc.
Systemem jest tylko to oprogramowanie które zajmuje się kontrolą sprzętu i tworzy środowisko dla uruchamiania procesów użytkownika. Prawidłowo powinno się mówić system GNU Linux ponieważ poza jądrem zawiera on jeszcze kilka programów (w większości należących do core utils).
System wchodzący w skład dystrybucji Webos (będącej dalekim kuzynem Debiana) od zawsze był otwartym oprogramowaniem - bazował na oprogramowaniu GNU (nie tylko na samym jądrze) tworzonym właśnie przez społeczność, więc twierdzenie, że dopiero teraz otworzono kod jest śmieszne.
Wiadomo też, że dystrybucja Webos zawiera zamknięte oprogramowanie (chociażby gry wydane przez EA) które nie zostaną otwarte.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.