"Stany Zjednoczone jawią się więc jako kraj przyjazny i chętny do pomocy (...)" - tak jest tylko w teorii - amerykańska propaganda nie zna granic. Sami stworzyli prawo, dzięku któremu w USA federalni mogą przejmować, a nie tylko blokować domeny. Po co mówić o cenzurze w Chinach, Rosji czy Iranie skoro w USA jest już teraz tak samo...

Ależ oczywiście że mogą - związanych z ochroną praw autorskich, a jak to jakiś senator powiedział "Przecież blokowanie takich serwisów to nie jest cenzura!" a co innego ?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.