to jeszcze zalezy kto i komu robi instrukcje :) jesli to na rynek niemiecki i to Niemiec obrabial to doslownie ornnung macht sein ale fakt faktem instrukcje powinny byc bardziej logiczne poukladane aby nie biegac ze strony na strone ..... ehhh no ale moze sie kiedy polepszy ;)
Jeżeli nawet jest dobrze napisana to sposób jej przedstawienia jest odrzucający. Do telewizora mam 4 księgi w których tylko w jednej jest ok. 30 stron po polsku z kiepskimi czarno-białymi zdjęciami (przecież to KOLOROWY telewizor!). I to SONY a nie jakieś badziewie...

ja dostałem instrukcję obsługi prostownika
w której nic nie pisze o przyciskach na prostowniku
trzeba popytać znajomych czy mieli taką
bo sam nic nie wymyślę
genialny sprzedawca allegro: allegro_majster
http://img89(...)ia2w.jpg
W mojej instrukcji od komórki nie ma podstawowych informacji np jak się ustawia budzenie. Napisane jest tylko, że znajdę to w dziale menu "alarmy", ale nie jest napisane że to 3 podmenu w kolei i pod którym głównym je znajdę.
Nie ma też żadnych w ogóle konkretnych danych technicznych. Nawet nie ma informacji ile zakresów GSM owa komórka obsługuje, jaką ma baterię, na ile dni owa bateria ma teoretycznie wystarczyć, ile aparat waży i tak dalej. Jest to całkowicie nieprzydatnych 90 stron...
Do kompletu spora książeczka czyli instrukcja aparatu foto Fujitsu składa się z chyba 80 stron, gdzie znajdują się wyłącznie informacje jak włożyć baterie i tym podobne za to w kilkudziesięciu językach. Cała reszta jest na dołączonym CD...
I przez takie akcje dochodzi do głosu myślenie typowo inżynierskie:
Gdy wszystko inne zawiedzie - przeczytaj instrukcję.
Co do instrukcji to bywają jeszcze lepsze przypadki. Kupiłem jakiś czas temu laptopa bez systemu (taniej, a i tak linuxa stawiam) i niespodzianka. Instrukcja obsługi tylko na CD :)

Jak ma przeczytać instrukcje osoba, która dostaje instrukcje w postaci elektronicznej a nie ma komputera?
Np. starsza osoba, kupująca telewizor.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.