A ja bym dodal tutaj "byc moze" zastapia portfele na "niektorych obszarach" "niektorych" krajow ...
No ale coz ... rolą CEO itp jest stanowcze twierdzenie, ze ich produkt zdominuje swiat tak, ze bedzie nam podsuwal kawe, tankowal samochod, wpychal do autobusu i tulil do snu. Ma byc wszechobecny i uzalezniajacy, nie powinnismy miec mozliwosc zrezygnowania z niego, bo wtedy firma traci ...
Pytanie, "czy ufam ludziom, ktorzy przedstawiaja swoja oferte w ten sposob?". Nie ufam, gdyz traci mi to autorytaryzmem, przymusem, a w najbardziej laskawej dla nich interpretacji "bezczelnoscia, buta, zyczeniowoscia i hiperego".

paypal nigdy niczego nie zastąpi
bo okrada sprzedawców (zbyt pochopnie cofa platnosci)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.