Ja rozumiem, że konsument w e-sklepie jest na "gorszej" pozycji, ale patrząc na to, jakie zmiany wchodzą w życie w ostatnim czasie śmiem twierdzić, że za 3-5 lat pojęcie "reklamacja" już w ogóle nie będzie istnieć, a sklep będzie zobowiązany do automatycznego uznania roszczenia klienta...
Tylko w tych "co normalniejszych" nie ma takich "co mniej normalnych" klientów jak w pl, którzy na każdym kroku kombinują. Naprawdę najśmielsze oczekiwania przechodzi pomysłowość niektórych osób, aby tylko wymienić sprzęt, któremu dawno już minął okres gwarancyjno-reklamacyjny. Łącznie z zakupem takiego samego i przeklejeniem plomby bezpieczeństwa z jednego na drugi. Ale żeby było śmieszniej, bo plomba raz odklejona już się nie klei - robią to kropelką.
Ja nie mam nic przeciwko wyeliminowaniu z rynku e-sklepów, które klientów oszukują, ale takie zabiegi jak ten opisany w artykule uderzy w pierwszej kolejności w sklepy działające uczciwie, bo nieuczciwy zawsze znajdzie sposób na ominięcie przepisów.
Z mojego punktu widzenia - tj. konsumenta stwierdzenie, że "Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie w sprawie tej firmy po uzyskaniu zawiadomienia od konsumenta." nie ma racji bytu. To raczej firmom kurierskim zależało na tym, aby kurierzy dostarczali towar i jechali dalej aniżeli czekali i spisywali reklamację. Bardziej zapracowanych i zaganianych ludzi od kurierów nie spotkałem, a wiadomo, że czas to pieniądz.
UE dąży do absurdów. np. zrobili 305 próbnych zakupów i zażądają zwrotu kasy za przesyłki po 50 Euro. I po biznesie.

w polsce jest fajne właśnie to że z góry zakłada się że wszyscy klienci to krętacze,petencie to oszuści itd, dlatego dużo spokojniej kupuje np na amazonie niż w sklepach internetowych w pl, albo na ebay niż allegro gdzie program ochrony to kompletne fikcja.
Jak komuś się wydaje że w cywilizowanych krajach gdzie klient ma większe prawa takie prawo może istnieć dlatego bo nie ma klientów oszustów to jest w grubym błędzie, założe się że też sątam tacy. Na takiej samej zasadzie to jest pewne jak to że w tych krajach są też złodzieje i dealerzy, to mogę być różne skale tego zjawiska ale są.
Zwrot należy się wyłącznie konsumentom, ktoś, kto kupuje 305 przedmiotów konsumentem na pewno nie jest, prędzej prowadzi niezarejestrowaną działalność gospodarczą.
Mnie też sprzedali uszkodzoną pralkę. Z zewnątrz wizualnie ok, natomiast w środku pogruchotane plastiki. Złożyłem reklamację i czekam na jej rozpatrzenie. Zresztą tutaj jest opis: http://www.kolaborek.blogspot.com
Nigdy więcej Electro.pl.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.