Jakoś Amazon sobie poradził z zabezpieczeniami i dostępem z różnych urządzeń. Bez problemów mogę czytać e-książki zarówno na komputerze stacjonarnym jak i na moim telefonie z Androidem. Gdybym sobie zafundował Kindle, to również mógłbym na nim czytać. Podobnie jak na tablecie z Androidem czy Windows.
Czyli da się, wystarczy chcieć.

Słusznie. Nie chcę kolejnych Window$-only albo wymagających Fla$h Playera 'pomocy' edukacyjnych.
MEN powinien raz zamówić komplet elektronicznych podręczników do wszystkich rodzajów szkół i udostępniać je za darmo. Wiem, to by znaczyło, że nie będzie wielu różnych podręczników do tej samej klasy. Według mnie to żadna strata. Jak ja chodziłem do szkoły to obowiązywał jeden podręcznik we wszystkich szkołach tego samego typu. Nie sądzę, żebyśmy wtedy z tego powodu mniej się nauczyli, niż uczniowie teraz. Sporo osób straci spore pieniądze, to też wiem. Ale skoro oni nie zarobią, to te pieniądze zostaną u rodziców dzieci idących do szkoły.

Nie wierzę w przypadki; lobby wydawców i drukarzy trzyma rękę na pulsie.
@RoMan, ale na GNU/Linux już nie poczytasz o ile nie skorzystasz z apki do przeglądarki zgodnej z HTML5 i to od niedawna i nie wszystki pozycje - tylko dostępne via cloud amazon
Mój telewizor też nie czyta - i co z tego? Nie popadajmy w paranoję - nie ma bezpiecznego formatu dostępnego na wszelkie możliwe urządzenia. Podałem jedno z rozwiązań dostępnych na urządzeniach podanych w artykule. I wystarczy. Nie mnóż bytów nad potrzebę.
PDF jest fajnym formatem... Ale do druku, nic więcej. Nie do czytania. Jak ma być PDF to od razu niech w PNG udostępnią.
Zdecydowanie dobry skład w HTML wystarcza, byle bez jakichś fajerwerków w postaci całego produktu we Flashu albo innych tego typu rozwiązań.

Ja wybieram format CDF =>
http://www.wolfram.com/cdf-player/

Jeśli Państwo sponsoruje podręczniki, to dlaczego nie mogą one być publicznie dostępne? Przecież to wspólny nasz majątek za nasze podatki. Po co tu zabezpieczenia DRM? kwis.abcdw.pl
Wzory matematyczne w htmlu to albo latex albo obrazki. Ani jedno ani drugie nie wyglada dobrze. Lepszy jest mathml, ale nie wszystkie przeglądarki sobie z nim radzą doskonale

"...ale zapomniano o szczegółach"
Standard. Wystarczy że jeden z drugim polityk tylko coś zobaczy, o czymś usłyszy, a już przed oczyma mu się przewija film o tym jak go ludzie hołubią, jako nowoczesnego, na czasie, obeznanego dobrodzieja, a później wychodzą "zakalce" jak komputery dla gimnazjalistów w 2008, czy RSiUN.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.