Nie czarujmy się - Jobs od paru lat był już tylko twarzą Apple. To setki ludzi za jego plecami, podsuwały mu pomysły do akceptacji. Jego roli jako inspiratora i moderatora nie sposób przecenić, ale wyznaczone przez niego trendy mogą spokojnie się utrzymać. Od lat zbierał wokół siebie ludzi którzy pasowali mu sposobem myślenia o biznesie, czy designie. Przez następnych 5-10 lat myślę niewiele się zmieni. Potem - kto wie, skoro Nokia pada, Motorola zatraciła się zupełnie... Nie ma świętości w dzisiejszym biznesie.
korporacja sprzedająca ze niebotyczną kasę ładnie wyglądający sprzęt ze starymi bebechami. W porównaniu z takim MS zero wsparcia dla programistów, wszystko pozamykane a produkcja w krajach 3-go swiata przez dzieci. Nic dziwnego ze maja wicej kasy niz US skoro glupi obywatele zyja na kredycie zeby miec ladne zabaweczki do bezsensownego latania po necie. Sila jest marketing oparty na ludzkiej próżności... Nie zanosi się abym kupił jakiś produkt z jabluszkiem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.