
Czy to nie jest oznaka, że już żyjemy w ustroju totalitarnym skoro aby napisać w sposób dowolny o otaczających nas realiach potrzeba ukrywać to w tekście satyrycznym?

Za satyrę sytuacji politycznej w systemie totalitarnym byś siedział w ciupie lub miał wizytę policji. A w skrajnych przypadkach byś wyszedł z domu i nie wrócił, gdybyś zaszalał, a ustrój bardzo nie lubił dowcipnisiów tego pokroju. Tak więc nie... Satyrycy póki co mogą mówić i pisać co chcą, bo do totalitaryzmu jeszcze nie doszliśmy. Najwyżej jakiś polityk może się obrazić i będzie proces cywilny za znieważenie, naruszenie godności, a i tak mało prawdopodobne by wygrał.
Jeśli więc nie wiesz czym jest totalitaryzm to proszę nie sil się na tragizowanie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.