Zarabianie na technologiach polega na wykorzystaniu nieumiejętności i niewiedzy. A marketing polega na wykreowaniu potrzeby na dany produkt, chociaż nikt nie ma takiej potrzeby i nie potrzebuje produktu. Gdy firma nie wie jak coś zrobić, to wynajmuje inną. Jeżeli nie potrafi liczyć, kalkulować lub liczy się z dodatkowymi kosztami, chociaż firma sama mogła to zrobić, to jej strata i co najwyżej może być pociągnięta przed sąd za niegospodarność.
Przede wszystkim telefony od takich firm są strasznie irytujące... Ale szczyt szczytów nastąpił, gdy pewnego dnia rozmawiając z pracownikiem firmy oferującej wizytówkę w swoim katalogu, po 10 minutach kulturalnego tłumaczenia dlaczego nie jestem zainteresowana musiałam po prostu się rozłączyć. A ten pan... za chwilę zadzwonił raz jeszcze z pytaniem "Ale dlaczego nie jest Pani zainteresowana?"...
No cóż, na złodzieja można trafić też w autobusie. Nie wiem jakie są praktyki w firmach oferujących kampanie Adwords za 1400 zł, bo to jest mikroskala. Jednak prowizja 400 zł za umiejętne poprowadzenie kampanii nie wydaje mi się wygórowana. Wraz ze wzrostem budżetu procentowa prowizja znacznie się zmiejsza. Nie widzę tu żadnego oszustwa, jeśli wyraźnie zostało zadeklarowane jaki jest podział pomiędzy budżetem i prowizją.
Prowadzenie kampanii przez laika to dopiero strata czasu i pieniędzy, często większa niż 40% budżetu.
Nie twierdzę ze w branży nie ma naciągaczy, nie akceptuję nierzetelności dziennikarskiej i jednostronnej opinii krzywdzącej dla uczciwej części branży.
Niestety byli i będą naciągacze i trzeba uświadamiać, żeby się przed takimi bronić. Bardzo dobrze że powstał taki art, bo nachalnych akwizytorów próbujących wciskać swoje towary nie brakuje.
Ja bym dał na przykład: Panoramę Firm. kilkaset zł rocznie za wpis firmy do katalogu? Żeby firma mogła zatrudnić kolejnych telemarketerów wciskających swój produkt? Takie coś powinno być za max paręnaście złotych rocznie. Potem się dziwić że firmy rezygnują z wystawiania się tam. Dawać pijawom zarobić?
Albo Krajowy Rejestr Długów - płacić kilkusetzłotowy miesięczny abonament, żeby wpisani do rejestru wierzyciele w nim widnieli? Kolejny sposób naciągania, bo takie informacje powinny być przetwarzane bezpłatnie przez odpowiedni rejestr państwowy (a tymczasem jest to prywatna firma).
Kolejni "pomysłowi" gracze wykorzystują więc naiwność właścicieli w prowadzeniu kampanii elektronicznych. Moim zdaniem oferując prowizję za usługi reklamowe powinni deklarować co będzie obejmowała ta usługa. Żeby nie było że ktoś zdecyduje się płacić tyle za usługę, a firma świadcząca taką reklamę zrobi 3-4 kliki na miesiąc i skasuje 400zł.
No cóż, na złodzieja można trafić też w autobusie. Nie wiem jakie są praktyki w firmach oferujących kampanie Adwords za 1400 zł, bo to jest mikroskala. Jednak prowizja 400 zł za umiejętne poprowadzenie kampanii nie wydaje mi się wygórowana. Wraz ze wzrostem budżetu procentowa prowizja znacznie się zmiejsza. Nie widzę tu żadnego oszustwa, jeśli wyraźnie zostało zadeklarowane jaki jest podział pomiędzy budżetem i prowizją.
Prowadzenie kampanii przez laika to dopiero strata czasu i pieniędzy, często większa niż 40% budżetu.
Nie twierdzę ze w branży nie ma naciągaczy, nie akceptuję nierzetelności dziennikarskiej i jednostronnej opinii krzywdzącej dla uczciwej części branży.
Moim zdaniem 400zł jest jak najbardziej w porządku zarówno wobec firmy jak i wobec samego siebie, a to ze względu na to, że klient płaci za wiedzę w jaki sposób prowadzić kampanię. Jeżeli posiadasz takową to nie potrzebujesz pomocy, ale większość ludzi niestety nie potrafi poprowadzić sprawnie kampanii nawet przez Adwards, co wydaje się być bardzo proste i intuicyjne, dla nich chociażby samo pojęcie gmail jest już obce.
Artykuł chyba grubo przesadzony. Bo zwykły laik o którym mowa powyżej, może sobie wyrobić bardzo złe zdanie i traktować wszystkich jako kłamców i oszustów, a przecież to nie oszustwo tylko pomoc w przeprowadzeniu go przez rzeczy o których dzięki nam nie musi mieć zielonego pojęcia.
Fajny artykuł. Osobiście tylko raz skorzystałem z zewnętrznej firmy pozycjonerskiej (efekt był bardzo ok) ale tam zamiast przekonywać mnie jaka to moja strona jest zła gościu szczerze przyznał, że jest bardzo dobrze zoptymalizowana pod kątem pozycjonowania =) i zaoferował podbicie pozycji z 10/11 miejsca do top3 (na słowo kluczowe z 10mln wyników) co mnie kosztowało miesięcznie 250zł brutto. Nie ukrywam, że właśnie jego rzetelne podejście do sprawy, a nie atrakcyjna cena skłoniły mnie do wyboru jego oferty.
Natomiast takich co to dzwonią obiecując gruszki na wierzbie (a mam takich telefonów kilka dziennie) zbywam zazwyczaj staropolskim "spier*alaj" :D - i ten sposób na tych natarczywców polecam wszystkim ze względu na jego niepowtarzalne walory relaksacyjne :D haha
Google Adwords a pozycjonowanie to zupełnie dwie różnie sprawy. Przy czym dla mnie pozycjonowanie to czysta szarlataneria.
Jak to było z firmami, które nawinie buliły po 2000zł za pozycjonowanie, a później gdy ten proces został zaprzestany, czyli zakończono stosować wszelkie mechanizmy oszukujące Google, strona leciała z hukiem na sam dół. To tylko ogólny przykład.
Ale cała ideologia dorabiana do pozycjonowania mnie po prostu bawi.
Natomiast jeśli chodzi o adwords to się płaci za coś takiego jak czas. Można sobie zagłębiać adwords, wykupić samemu ale należny się zastanowić ile czasu na to musimy poświęcić i jaką z tego zakresu dysponujemy wiedzą, czy będziemy prowadzić działalność, czy bawić się w naukę adwords.
CHoć i na tym obszarze istnieje cała masa szarlatanów szukających naiwnych łosiów.
A im większy bajer mają, im więcej zachwalają i prezentują wykresiki i pierdolety tym mam większą pewność, że są to nierzetelni naciągacze.
To zależy. Jeśli oferta jest rzetelna i oferuje usługę na poziomie to owszem, wtedy jest OK. Natomiast jeśli jest tak jak w tym przypadku, że handlowiec ciśnie zwykły kit nie mający zbyt wiele wspólnego z rzeczywistymi zyskami jakie może przynieść klientowi i cała ta usługa ma służyć tylko wyrwaniu kasy to jest przekręt.
Jak można było opublikować tekst na tak niskim poziomie?
Autor nie ma pojęcia o marketingu w wyszukiwarkach - miesza PPC (AdWords) z SEO (pozycjonowaniem).
Nie ma czegoś takiego jak umieszczenie reklamy w Google. Kampania reklamowa w Google to proces, który należy ciągle optymalizować w celu podwyższenia zwrotu z inwestycji.
Tym właśnie zajmują się agencje SEM i za to pobierają prowizję.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.