Czy w ogóle zadałeś sobie trud przekartkowania projektu rozporządzenia?
W żadnym miejscu rozporządzenia nie ma podanego preferowanego formatu dokumentów tekstowych.
Wersja po konferencji uzgodnieniowej z 15 kwietnia, wymienia w załączniku numer 2 następujące formaty dla danych tekstowych/tekstowo graficznych: formaty tekstowe (utf-8), rtf, formaty Open Document Format, binarne formaty Microsoftowe, OpenXML i CSV.
Piszesz o kosztach, zwróć jednak uwagę, że koszty to nie tylko licencje, ale także czas: (jedna licencja na office basic, odpowiada w przybliżeniu tygodniowi pracy podreferendarza).
Po zmianie oprogramowania potrzebne będzie:
- prze formatowanie dokumentów które rozjadą się po zmianie edytora.
- napisanie od nowa wykorzystywanych makr excelowych.
- napisanie od nowa aplikacji accesowych (jeśli takie potworki powstały na poziomie departamentu/wydziału).
- czas poświęcony na zastanawianie się "jak nazywa się ta funkcja/akcja którą muszę wykonać i gdzie ją ukryli".
- migracja poczty z outlooka do innego klienta pocztowego, przeniesienie/przepisanie filtrów etc.
No tak ustanowią najnowszy standard od M$ i wymienią wszystkie komputery wraz z oprogramowaniem, a że podatnik zapłaci kilka tysięcy za jedno stanowisko to nikogo nie obchodzi. Ciekawe co teraz zabiorą - gdzieś czytałem że FP i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych rzad se skroił na 10 mliardów zł..
Standardem powinno być ODF 1.0 zgodnie z dyrektywami ISO i UE a nie OpenXML. I co do dopracowania niema oprogramowania idealnego ale M$ na pewno jest za drogie -pzdr.
Ja miałem odwrotny problem. Klientka dostała dokumenty z najnowszego Worda, a na komputerze miała o generację starszego i też musiała doinstalować openOffice żeby zobaczyć zawartość.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.