Komentarze archiwalne

do: USA: gry komputerowe są sztuką

  • ~Podpis

    To będzie szansa dla niezależnych twórców. Z drugiej strony - Call of Duty jako sztuka... :-D Choć jeżeli chodzi o grafikę czy animację to się zgadzam. Stoją one na coraz większym poziomie.

    09-05-2011, 11:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~game_art_thumb_up
    [w odpowiedzi dla: ~Podpis]

    Przesadziłeś z tym Call of Duty :)
    Zmiana jest bardzo korzystna. Szansę dostanie wiele ciekawych projektów (pomysłów). Nie od dziś wiadomo, że gry rozwijają i uczą. Oczywiście strzelanki do późnej nocy niewiele mają wspólnego ze sztuką, mimo że trzeba się wykazać sprytem i refleksem :)

    09-05-2011, 11:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~htrhr

    Brylują i brylować będą produkcje niezależne w rodzaju Limbo, Path, Pathologic, Braid, Tension, Flow, Samorost. Ze sztuką opartą na technice jest tak, jak ze sztuką użytkową: liczy się nie tylko - najbardziej się narzucający - efekt wizualny. Warto już teraz sięgnąć po niszowe gry Ice-Pick Lodge (czasem w koszach z przecenami), zajrzeć na konkursy produkcji niezależnych i sprawdzić, czy to w ogóle ma sens.

    09-05-2011, 13:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~htrhr

    Z drugiej strony grałem również w gry komercyjne zasługujące na miano sztuki medialno-użytkowej. Planescape Torment, American Alice McGee, czy Myst. Mówiąc prawdę, uczucie że obcuję z czymś niezwykłym miałem również swego czasu przy Alone in the Dark, Unrealu, Silent Hillu 2, czy całkiem niedawno w przypadku Crisisa - gdy wojenka zamieniła się w coś zupełnie innego.

    Zapewniam, że każde z tych 'dzieł' przebija 80% tego, co dziś uznaje się za sztukę.

    09-05-2011, 13:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Sztukmistrz

    Niestety tłuszcza ludzka chce g***a a nie gier. Bo dzisiaj gry robi się coraz łatwiejsze, żeby się ktoś przypadkiem nie natrudził grając w nią. Gry niby mają stanowić wyzwanie a obecnie to szkoda gadać...
    Dlatego tak trzeba dbać o tytuły dla hardcorowców.

    Najlepszy przykład. Pewna grupa studentów zrobiła bardzo udaną Penumbrę. 3 części gry która była świetna!. Następnie zrobili Amnesia: The Dark Descent. Chyba jeden z NAJLEPSZYCH horrorów jakie widziała elektroniczna rozgrywka.

    I co ? I taka Amnesia się zwyczajnie nie przyjęła. Nie miała ona głupich trików z wyskakującymi potworami. Nie miała pił motorowych, strzelb itp, rozlewających się flaków. Nie miała głupich, karykaturalnych stworów które Cie atakują chmarami.

    Wszystko co miała Amnesia to świetną mechanikę gry, NIESAMOWITY klimat i coś co sprawiało że człowiek był w napięciu przez większą część gry. Jak dla mnie to perełka za którą z przyjemnością zapłaciłem 20 euro.
    Śmiało mogę powiedzieć że Amnesia to horror który może kandydować do miana sztuki.

    Ale ambitne tytuły w dzisiejszych czasach nie mają racji bytu. Małpy są zbyt głupie by w nie grać a ludzie są jeszcze głupsi w większości.

    PS: Nie mówię o wszystkim. Niektórym gra mogła się po prostu nie spodobać. Ale jest wielu którzy mówią że uwielbiają horrory ale jak trafili na taki pierwszej klasy to wymiękli.

    09-05-2011, 13:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kaznodziej

    Moim zdaniem absolytnym mistrzostwem pokazujacym ze gra moze byc tez sztuka jest god of war. Chodzi mi glownie o sama operacje kamera ktora sprawia wrazenie jakbysmy ogladali film a nie grali. Dodatkowo graficy stworzyli na prawde jedne z najlepszych projektow terenow i otoczenia. Takie cos uwazam za potwierdzenie tezy ze gry moga byc sztuka. Jednak wychodzi wiele badziewia. Mozna jednak zauwazyc ze konsolowym wersjom duzo blizej do sztuki niz tym PCtowym. Wszystko za sprawa podejscia. Gry PCtowe sa robione "na skilla" podczas gdy konsolowe stawiaja na wrazenia subtelne.

    09-05-2011, 16:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Ja uważam podobnie jak htrhr, że Unreal to było prawdziwe arcydzieło! Niesamowita grafka i muzyka w stylu troszkę Jean Michel Jarre - czysta elektronika z nutą melancholii i do tego te niebieskie światła, łuna z nich i doskonałe tekstury na ścianach, których niejedna współczesna gra może pozazdrościć. I nie mówię o Unreal Tournament - oklepanym i popularnym jak cholera, tylko o pierwszej części Unreal'a z 1998 roku bodajże. To była i jest dla mnie prawdziwa perełka grafiki, muzyki, atmosfery. Ostatnio sobie grałem znów i przeszedłem całego, ale po kilku miesiącach, bo ja jestem smakoszem, lubię grać bardzo powoli, zwiedzając każdy zakamarek świata nawet po kilka razy!

    A gierkę kupiłem... od kolegi ze szkoły za 25 zł he he, w czasach, gdy jeszcze w internecie było tylko parę piosenek do ściągnięcia i parę jakichś małych gierek i nic więcej, bo internet był zbyt powolny na ściąganie czegoś więcej niż jakieś 100 MB :P. Właśnie w czasach Unreal'a miałem pierwszy internet, w roku 1999 i to było zabójcze 53 KBit/sek. przez TeleUBIKACJĘ Polską S.SRA. Czyli do 8 KB/sek i telefon zajęty cały czas, a potem rachunek 600 zł za telefon :-). To był hardcore, ale to na marginesie.

    A wracając i podsumowując temat to dziwię się, że dopiero teraz gry są uznawane za sztukę. Już dawno tak być powinno, z tym że zaledwie ok. 10% gier to prawdziwe dzieła. Pozostałe 90% to szajs powielający pomysł, grafikę itp. Podobnie jak w innych dziedzinach, np. muzyka/filmy - też tylko ok. 1/10 (jeśli nie mniej!) jest dobrych, reszta to badziewie.
    Dziękuję za uwagę.

    09-05-2011, 22:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~roger

    pewnie ze tak, niektorych grafika to normalnie cud. Nad gra siedzi sztab osob, to nie to co kiedys, skaczacy pixel po poziomych kreskach... to caly swiat. Zakupilem sobie na wakacje kilka dobrych tytulow, najfaniej ze gry juz tak bardzo duzo nie kosztuja, ale nadal miedzy cenami w sklepie tradycyjnym a internetowym jest przepasc, ja sie zaopatrzam na games4u.pl

    01-09-2011, 17:24

    Odpowiedz
    odpowiedz

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: